Pod flagą biało-czerwoną

Pod flagą biało-czerwoną

Zdobywcy godła Teraz Polska nie boją się unijnej konkurencji

Program Teraz Polska istnieje i działa! – twierdzi Andrzej Czernek, prezes Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego. Najlepszym potwierdzeniem jest to, że 31 maja w warszawskim Teatrze Wielkim odbył się finał 15. edycji konkursu Teraz Polska.
Prawo korzystania z biało-czerwonego godła uzyskało 16 polskich produktów i dziewięć rodzajów usług. Przeważa branża spożywcza, która po naszym wejściu do Unii święci triumfy. Nagrodzono wędzonkę, serki topione i śmietankowe, a także gęś owsianą, którą zajadają się obywatele UE. Nazwa pochodzi stąd, że przez ostatnie trzy tygodnie życia gęś tuczona jest wyłącznie owsem.
Wśród laureatów znalazły się też m.in. figurki porcelanowe, sztućce, damskie kostiumy kąpielowe, nawóz azotowy, zmechanizowana obudowa górnicza, zaprawa budowlana i olej samochodowy. Wśród usług zaś – program leczenia słuchu, wożenie drobnicy do Afryki, wykonywanie robót drogowych, usługi świadczone przez jeden z zakopiańskich hoteli, a nawet oczyszczanie ścieków i uzdatnianie wody w Koszalinie.

Legalne barwy narodowe

Wszystkie te wyroby i usługi powinny się wyróżniać pomysłem, jakością, sposobem podejścia do rozwiązywanego problemu. – By zdobyć godło Teraz Polska, trzeba być kimś wyjątkowym, zagospodarować niszę rynkową, wyróżnić się nowatorstwem. Pomaga też zdobycie nagród w innych konkursach – mówi Andrzej Czernek.
Mimo 15-letniej już tradycji prezes musi jednak zapewniać, iż konkurs żyje i ma się dobrze, bo w 2004 r. nadeszły trudne chwile.
– „Rzeczpospolita” napisała, że godło Teraz Polska przestanie istnieć, bo po wejściu do Unii nie będzie można wyrobów oznaczać polską flagą. Napisano oczywistą nieprawdę, ale efektem był spadek zgłoszeń, gdy przedsiębiorcy przeczytali, że konkursu nie będzie. Jest i będzie, a polskie wyroby można oznaczać flagą narodową – podkreśla Andrzej Czernek. Prawo unijne zakazuje bowiem agendom rządowym promowania towarów za pieniądze publiczne. Zapis ten nie dotyczy więc fundacji Polskiego Godła Promocyjnego.

Już nas poznają

W ciągu 15 lat godło i hasło (wymyślone przez Wiktora Zborowskiego) stało się symbolem dobrego, polskiego produktu.
– Zagraniczni kontrahenci już przestali pytać, dlaczego na naszych blachach jest polska flaga. Doskonale rozpoznają ten znak i wiedzą, że stanowi gwarancję jakości – mówi Grzegorz Krzymiński z firmy Blachy Pruszyński.
– Godło pomaga. Zdobyliśmy je dziewięć lat temu. Dziś nasza całkowicie polska firma jest drugim producentem okien dachowych na świecie – dodaje dyr. Janusz Komurkiewicz z Fakro.
Coraz rzadziej musimy się wstydzić za polskie produkty i usługi, coraz częściej docenia je świat, rozpoznając dzięki biało-czerwonym barwom, skąd pochodzą.
– Dobrze zarządzane, silne ekonomicznie firmy i wysokiej jakości produkty są niezastąpionym atutem w promocji każdego kraju – uważa prezydent Aleksander Kwaśniewski, honorowy patron Polskiego Godła Promocyjnego.

AD

 

Wydanie: 23/2005

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy