Pod pachę z biskupem

Pod pachę z biskupem

Wiadomo, że Kościół potrafi przymykać oko na grzeszki polityków. Bywają też biskupi ślepi i głusi na to, co robią wybrańcy narodu. Dla bp. Meringa z Włocławka taką świętą krową jest Łukasz Zbonikowski, poseł PiS. Ten od jazdy meleksem po pijaku na Cyprze. I od romansu ze stażystką. Oskarżony przez żonę o przemoc fizyczną i psychiczną. Wyrzucony z PiS przez Kaczyńskiego. Po dwóch latach wrócił na łono partii. Na uroczystościach kościelnych nikt nie jest tak rozmodlony jak Zbonikowski. Mógłby pasować do obrazu „modli się pod figurą, a diabła ma za skórą”.

Wydanie: 26/2018

Kategorie: Aktualne, Przebłyski

Komentarze

  1. amelie2
    amelie2 26 stycznia, 2019, 18:26

    Od wieków wiadomo, że w watykańskiej organizacji zwanej kościołem katolickim, za pieniądze można załatwić wszystko. Rozwód kościelny, odpust zupełny i dowolne relikwie i cuda.

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy