Polski kibic gościnny jak nikt

Polski kibic gościnny jak nikt

Jak się nazywa nieustające, przeraźliwe wycie, upiorny wrzask, lżenie i przeklinanie od pierwszej chwili, gdy pojawi się sportowy przeciwnik naszej drużyny? Prawidłowa odpowiedź – wspaniały polski doping, którego zazdrości nam cały świat.
A jak się nazywa identyczne zachowanie kibiców, gdy gramy na wyjeździe? Zdziczałe chamstwo, szowinistyczne i urągające elementarnym zasadom fair play.
Oj, dużo jeszcze zagraniczni kibole mogą się nauczyć od naszych. Nie ma to jak polska gościnność. Przyjdzie czas, że strach będzie gdzieś jechać.

Wydanie: 43/2014

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy