Porzucony Węglarczyk

Porzucony Węglarczyk

Opera mydlana czy tylko mydełko Fa, na którym poślizgnął się SLD? Nie, to ciąg dalszy samobója, jakiego sobie strzelił Sojusz, wyciągając z kapelusza panią Magdalenę Ogórek. Partia wydała na nią milion złotych, bo komuś się przyśniło, że to właśnie ona może zostać prezydentem RP. Później podobnym złudzeniom, chociaż nie politycznym, uległ medialny celebryta Bartosz Węglarczyk. Planował nawet oświadczyny, choć pani Ogórek jest przecież mężatką, ale nic z tego nie będzie, bo – tak jak SLD – też został porzucony. I jeśli jest jakaś różnica między tymi porzuceniami, czyli między SLD a Węglarczykiem, to chyba tylko taka, że SLD koniec związku z panią Ogórek przyjął z wielką ulgą, a Węglarczyk nie. Na Facebooku napisał nawet: „Dla Magdy: I Still Love You” (ciągle cię kocham).
Karuzela życia jednak się kręci i pani Ogórek z pewnością jeszcze się na niej pojawi. Z przytupem.

Wydanie: 2016 3/2016

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy