Czy powinno się zawierać koalicje z Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin?

Czy powinno się zawierać koalicje z Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin?

PRO

Grzegorz Kurczuk,
minister sprawiedliwości, lider lubelskiej organizacji SLD

Czasem tak. Im dalej od warszawskich salonów i „teatru” w Sejmie, tym proza życia bardziej nas dosięga. O koalicjach decydują często ludzie, którzy się znają nawet ze szkolnej ławy i interesuje ich realny świat, a nie wielka polityka. Dominują mieszkania, przychodnie, szpitale, a tutaj porozumienie można osiągnąć ze wszystkimi, oby tylko chcieli. Niestety, ślepota i zacietrzewienie polskiej prawicy jest tak wielkie, że nie chcą z nami w ogóle rozmawiać. Pozostają do wyboru ludowcy lub Samoobrona. W warunkach Lubelszczyzny lewica ani Samoobrona nie chcą rozmawiać z ludowcami, bo mamy do siebie zbyt wiele pretensji. Wynik wyborczy sprawił więc, że mogliśmy się porozumieć tylko z Samoobroną.

KONTRA

Janusz Lewandowski,
poseł PO

Nie, i martwię się tym, że SLD popsuł trochę argumenty członkom Platformy Obywatelskiej, którzy byliby skłonni tworzyć koalicje eliminujące ugrupowania antystowarzyszeniowe i antyeuropejskie. Ogromny pośpiech SLD na Lubelszczyźnie zakłócił realizację tej koncepcji. Niestety, załamała się ona, a była w 2002 roku, w przededniu naszej akcesji do Unii, całkiem realna. Można było już tworzyć sejmiki wojewódzkie pod kadencję europejską i przygotowywać samorządy do nowych zadań. Plany te pokrzyżowała zresztą nie tylko lubelska lewica, ale i deklaracje niektórych osób z Platformy Obywatelskiej.

Wydanie: 45/2002

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy