Prawa kobiet zagrożone

Prawa kobiet zagrożone

Do Sejmu trafił projekt ustawy autorstwa Chrześcijańskiego Kongresu Społecznego i Ordo Iuris „Tak dla rodziny, nie dla gender”, który zakłada wycofanie Polski z tzw. konwencji stambulskiej o przeciwdziałaniu i zwalczaniu przemocy domowej, ratyfikowanej przez Bronisława Komorowskiego w 2015 r. 10 lutego marszałkini Sejmu Elżbieta Witek skierowała projekt ustawy do pierwszego czytania. Możliwe, że posłowie rozpoczną pracę nad projektem już na najbliższym posiedzeniu Sejmu (24 i 25 lutego).

Projekt ustawy „Tak dla rodziny, nie dla gender” zebrał 150 tys. podpisów i 28 grudnia 2020 r. trafił do parlamentu. Jak pisze Ordo Iuris, „Ustawa wyraża zgodę na wypowiedzenie konwencji stambulskiej – według polskiej Konstytucji umowy międzynarodowe takie, jak konwencja stambulska mogą zostać wypowiedziane wyłącznie za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie. (…) Ustawa zobowiązuje rząd do podjęcia prac nad Międzynarodową Konwencją Praw Rodziny”. Co ma zawierać nowa konwencja według Ordo Iuris? Na przykład zanegowanie istnienia płci społeczno-kulturowej (gender), potwierdzenie „naturalnej tożsamości małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny” i „prawa rodziców w zakresie wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami”. Warto nadmienić, że projekt ustawy oficjalnie popiera Episkopat Polski.

Tymczasem Centrum Praw Kobiet szacuje, że przemocy doświadcza nawet 700 tys. kobiet w Polsce. Konwencja stambulska nakłada na państwo konkretne obowiązki w kwestii ochrony zdrowia i życia kobiet, które i tak nie są przez Polskę do końca spełnione. – Polski system pomocy kobietom doświadczającym przemocy nie jest idealny – mówi nam Joanna Gzyra-Iskandar z Centrum Praw Kobiet. – Na przykład w polskim prawie przez gwałt rozumie się czyn karalny z użyciem przemocy, groźby lub podstępu, a konwencja mówi, że gwałt to każde zachowanie seksualne, na które druga strona nie wyraża zgody. Po co więc nam konwencja stambulska? Wskazuje kierunek, w którym powinno udoskonalać się polskie prawo, aby stanąć po stronie osób pokrzywdzonych przemocą. Jeżeli konwencja zostanie wypowiedziana, stracimy drogowskaz, a organizacje społeczne broniące praw kobiet nie będą mogły podpierać swoich działań jej postulatami. Niestety, prawda jest taka, że skala przemocy wobec kobiet w polskich domach jest przerażająca. A przecież znamy tylko wycinek tych spraw, w rzeczywistości jest ich znacznie więcej. Przemoc nie może być traktowana jak rodzinny konflikt. To nie jest coś, co minie czy jakoś się „ułoży”. Jeżeli zabraknie pomocy, przemoc eskaluje, w najbardziej drastycznych przypadkach doprowadzając do kobietobójstwa. Śmiertelnymi ofiarami przemocy domowej może być nawet 500 kobiet rocznie, dokładnej liczby nie znamy, bo brakuje rzetelnych badań. Jak w takim kontekście można sprowadzać przemoc do rodzinnego konfliktu? Trzeba wprowadzać postulaty konwencji stambulskiej w życie, chociaż od jej ratyfikacji polski rząd robi to niezwykle niechętnie. Niestety, przemoc wobec kobiet została sprowadzona do przepychanek politycznych i ideologicznych. A to realny problem tysięcy kobiet w Polsce.

 

 

fot. Charl Folscher

Wydanie:

Kategorie: Z dnia na dzień

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy