Prawdomówna żona, Rokity korona

Prawdomówna żona, Rokity korona

Rokita nie nadaje się na ambasadora. Taką opinię wystawiła swojemu mężowi, Janowi Marii Władysławowi, żona Nelly Arnold, gdy usłyszała plotkę, jakoby miał on wyjechać na zagraniczną placówkę. Swoją opinię podbudowała trafną skądinąd uwagą, że „ambasador powinien mieć pewne kwalifikacje, a nie wydaje się, by mąż je miał” („Super Express”).
No i stała się rzecz niebywała. Po raz pierwszy zgadzamy się z Nelly. Bo i gdzież, pomijając oczywisty brak kompetencji, mógłby Rokita pojechać? Chyba tylko do Nicei, by sprawdzić, jak najgłupsze hasło stulecia „Nicea albo śmierć” brzmi w tym pięknym mieście.

 

Wydanie: 47/2007

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy