Czy polskie media elektroniczne słusznie ograniczyły informację do spraw związanych ze śmiercią Papieża?

Czy polskie media elektroniczne słusznie ograniczyły informację do spraw związanych ze śmiercią Papieża?

PRO
Marcin Przeciszewski, dyrektor Katolickiej Agencji Informacyjnej
Całkowicie to rozumiem. Śmierć Papieża Polaka jest niewątpliwie wydarzeniem historycznym. Media informują nie tylko o chorobie i śmierci, ale dotykają wszystkich wątków pontyfikatu. Są w stanie o tym przypomnieć z wielką klasą. To doskonała robota dziennikarska i publicystyczna. Mam uznanie dla polskich mediów. W gruncie rzeczy ani w Polsce, ani na świecie nie dokonują się inne wydarzenia tej rangi. Świat i Polska żyją śmiercią Papieża, o tym się mówi publicznie, najwięksi politycy na świecie wydają deklaracje, ślą kondolencje, komentują pontyfikat. Nie jest to jakaś specjalna decyzja polityczna zarządów polskich mediów, ale po prostu temat dnia, tygodnia, który w naturalny sposób usuwa wszystko na dalszy plan. To kwestia uczciwości i warsztatu medialnego. Obowiązkiem mediów jest dostarczanie pewnego produktu, którego oczekuje odbiorca. Nie znam żadnych głosów krytycznych, nie ma ich nawet na forach internetowych. To jest przejściowe. Później media wrócą do stanu normalnego.

KONTRA
Prof. Mirosław Karwat, politolog
To przesada. Robią to, ci którzy chcieliby widzieć u nas państwo wyznaniowe oraz konformiści. Ogromna część tej monotematycznej kampanii odbywa się na granicy dobrego smaku, ale nie jest to wytwór fanatyków czy choćby osób naturalnie wierzących, lecz ludzi, którzy chcą się pokazać i epatować nadgorliwością, znaleźć się dobrym towarzystwie. Skutki tego będą żałosne, bo poważna sprawa zaczyna się przekształcać w parodię, ociera się o śmieszność. Media oferują nam wizję pępka świata w Polsce, a wyznawcom religii uniwersalistycznej oferują megalomanię narodową i zaściankowe kompleksy. Pomija się nawroty tsunami, problemy palestyński i iracki, polskie problemy społeczne. To znakomita okazja, by odpocząć od wysiłku intelektualnego. Politykom z nieba spadło, że nie muszą uważać, przemawiają unisono, nikt o nic ich nie pyta. Ale potem i tak wszyscy po chrześcijańsku rzucą się sobie do gardła. Media kręcą sobie sznur na własną szyję, utrwalając w wielu ludziach infantylizm i brak ciekawości.

Wydanie: 15/2005

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy