Prof. Lewicki ciągle z tarczą

Prof. Lewicki ciągle z tarczą

Szok, jaki po wyborze Baracka Obamy przeżyli nasi gorliwi wielbiciele zainstalowania w Polsce tarczy antyrakietowej, powoli się kończy. Co nie znaczy, że kończy się ich presja na nową administrację amerykańską. Jak nie kijem go, to pałką, byle zadowolić republikańskich autorów tego eksperymentu. Teraz polskie lobby protarczowe naciska na administrację Obamy, o którym przez wiele miesięcy jeden z najaktywniejszych zwolenników wyboru McCaina, prof. Zbigniew Lewicki, pisał, że Amerykanie z pewnością go nie wybiorą. Lewicki dużo się najeździł do USA. Był wielokrotnym i wieloletnim stypendystą różnych amerykańskich instytucji. I gdyby dziś sponsorzy tych stypendiów przeanalizowali wypowiedzi Lewickiego tylko w ostatnim roku, to wyjdzie na to, że chłop się mylił praktycznie w każdej sprawie. W ten sposób Amerykanie albo zmarnowali sporo kasy, albo tak naszego (swojego) amerykanistę skutecznie indoktrynowali, że widzi tylko jeden kolor. I jeden cel. Tarczę w Redzikowie.

Wydanie: 50/2008

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy