Przegląd komputerowy

Wakacje w Internecie

Jak za pomocą komputera wybrać miejsca, w których zamierzamy spędzić urlop

Na szczęście teraz krótkie poszperanie w sieci dostarczy nam szereg ofert bez ruszania się z domu i stania w kolejkach tworzących się w tym okresie w biurach podróży. Jednym z adresów wartych polecenia jest travelplanet.pl. Szczególnie ciekawym elementem tej strony są oferty last minute. Jeśli ktoś nie planuje urlopu od miesięcy, warto zastanowić się nad ofertą ostatniej chwili – można zaoszczędzić naprawdę sporo pieniędzy, decydując się na wycieczkę z dnia na dzień. Strona Travelplanet nie ogranicza się jednak wyłącznie do aktualnej oferty. Możemy wybierać różne rodzaje wypoczynku i transportu (samolot, samochód, autokar, pociąg) – po wskazaniu odpowiedniego pola od razu otrzymamy w pełni skalkulowane oferty z możliwością wyboru kraju, regionu, biura podróży, kategorii, terminu wylotu i ceny.
Warto zerknąć również na „Przewodnik planety” zawierający mapy – albo całego świata (z możliwością powiększenia), albo osobne mapy Afryki, Ameryki Północnej i Południowej, Australii i Oceanii, Azji i Europy. Trzeba zajrzeć też do działu porad praktycznych (co zabrać ze sobą, co nas czeka na granicy, jak uzyskać pomoc konsularną, jak zapewnić sobie bezpieczeństwo oraz, co najważniejsze, jak zadbać o własne zdrowie). Wiadomości Travelplanet zawierające aktualności, reportaże, przegląd prasy i wywiady nie są tak interesujące jak dział „Wasze opinie” składający się z relacji z podróży oraz rekomendacji turystów, którzy na własnej skórze doświadczyli efektów ofert różnych biur podróży. Warto odwiedzić forum dyskusyjne. Jeśli tylko odrzuci się sterowane opinie różnych biur, można się dowiedzieć wielu naprawdę ciekawych rzeczy o „niespodziankach” czekających nas ze strony niezbyt profesjonalnych pośredników. Dodatkową atrakcją serwisu są aktualne przeliczniki walut i, co także może się okazać ważne, miar i wag obowiązujących w różnych rejonach świata. Nie dajmy się oszukać na bazarach…
Podobny profil ma strona Portal turystyczny – wakacje.pl. Same oferty biur podróży to bez mała 100 tys. propozycji. Wystarczy określić kraj, do którego chcemy jechać, i od razu otrzymamy pełną ofertę z ponad 100 biur podróży. Jeśli decydujemy się na spędzenie urlopu w Polsce, do dyspozycji mamy informacje o prawie 4 tys. obiektów noclegowych. Nie ma znaczenia, czy chodzi o szałas, namiot, domek kempingowy, czy luksusowy hotel w stolicy – można tu znaleźć wszystko wraz z ceną, określeniem standardu i liczbą miejsc. Notabene, nie musimy niczego zabierać ze sobą, żadnych namiotów, rowerów górskich, desek surfingowych… Na stronie znajdziemy spis ponad 360 wypożyczalni sprzętu turystycznego z dokładnym określeniem, gdzie można wypożyczyć kajaki, skutery wodne, samochody, łodzie, sprzęt do nurkowania, przyczepy kempingowe, jachty, sprzęt lotniczy, narty i wszystko, co jest potrzebne urlopowiczowi na co dzień. Prosta wyszukiwarka pozwala na szybką lokalizację wypożyczalni w danym regionie, a także na określenie marki sprzętu i warunków, w jakich zamierzamy z niego korzystać.
Jeśli dalej mamy wątpliwości, możemy spytać konsultanta. Wystarczy podać liczbę osób, które chcemy wyekspediować w świat, i termin wyjazdu. Mnóstwo ofert może nam, niestety, zapchać skrzynkę pocztową. To jedyna niedogodność.
AZ


Czy jesteśmy bezpieczni?

Wraz z przygotowaniami do mundialu głośno zrobiło się o zabezpieczeniach chroniących przed terrorystami. Największe nadzieje pokłada się w komputerowych systemach biometrycznych rozpoznających linie papilarne oraz twarze. Te pierwsze są już stosowane. Niestety, okazało się, że można je oszukać w prosty sposób za pomocą żelatynowych odcisków, które uzyskuje się nawet na podstawie odcisku palca. Skuteczność tej metody praktycznie przekreśla sens stosowania tego typu urządzeń. Wydawać się mogło, że zastąpią je systemy do rozpoznawania twarzy. Jednak i one nie zdały egzaminu. Jak donosi „The Register”, przekonał się o tym niedawno zarząd portu lotniczego w Palm Beach, gdzie zamontowano na próbę system firmy Visionics. Poprawność rozpoznawania twarzy w czasie testów wyniosła zaledwie 15%. Większość „podejrzanych” nie została rozpoznana, natomiast wielu „niewinnych” zatrzymywano. System mógł być wprowadzony w błąd chociażby przez inne oświetlenie twarzy niż utrwalone na zdjęciu lub odmienny kształt okularów. W tej sytuacji pozostaje chyba tylko liczyć na metodę wykorzystującą do identyfikacji wzór siatkówki, także indywidualny dla każdego z nas. Niestety, urządzenia takie znamy na razie tylko z filmów SF.
SP


Plustek OpticPro UT16

Skanery stają się coraz popularniejsze i przydatniejsze. Korzystają z nich uczniowie, studenci, a także coraz więcej biur

Spadek cen skanerów sprawił, że powoli stają się równie popularne jak drukarka. Nie nadają się do prac typowo poligraficznych, ale znakomicie sprawdzają się w mniej profesjonalnych zastosowaniach. Przedstawicielem takiej grupy urządzeń jest skaner Plustek OpticPro UT16 przeznaczony do zastosowań domowo-biurowych. Pozwala na skanowanie materiałów nieprzezroczystych o maksymalnej wielkości A4, z rozdzielczością 600×1200 dpi, która umożliwia powiększanie małych dokumentów oraz skanowanie slajdów i przezroczy. W pokrywie skanera umieszczono dodatkowe źródło światła, a dzięki odpowiednim funkcjom sterownika uzyskuje się prawidłową kolorystykę takich zdjęć. Zastosowana przy skanowaniu głębia koloru 48 bitów/piksel pozwala przy tym na wierne odtworzenie kolorów. Do przesyłu danych wykorzystano interfejs USB, podłączenie skanera jest więc bardzo proste i może odbywać się bez wyłączania komputera. Na przedniej ściance znajdują się przyciski uruchamiające oprogramowanie do kopiowania dokumentów oraz skanowania z parametrami dobranymi do zapisu plików na dysku, dołączania grafiki do wiadomości mailowych oraz zamieszczania ich na stronach internetowych. Niestety, czas nagrzewania się lampy fluorescencyjnej jest dość długi, a skaner co rusz wykonuje autokalibrację. Niezbyt precyzyjnie działa też funkcja automatycznego wyszukiwania skanowanych obiektów. Sterownik Twain, z którego korzysta skaner, udostępnia jednak sporą liczbę funkcji pozwalających na poprawę kolorystyki skanowanych obiektów jeszcze na etapie skanowania.
Olbrzymią zaletą skanera jest dołączony do niego bogaty pakiet oprogramowania. Oprócz sterownika Twain, który pozwala na korzystanie ze skanera w różnych aplikacjach graficznych, dołączono też proste programy do skanowania i zarządzania dokumentami oraz modyfikowania rysunków. W skład pakietu wchodzi też program ABBYY FineReader 5.0 Sprint, czyli uproszczona wersja najlepszego narzędzia typu OCR, do zamiany zeskanowanych dokumentów na postać tekstową, i to z zachowaniem układu tekstu, jego wyglądu oraz innych elementów graficznych. Dołączono też pakiet CorelDRAW Essentials zawierający najpopularniejszy program do grafiki wektorowej, czyli CorelDRAW 9, oraz rozbudowany program do modyfikacji zdjęć Corel PHOTO-PAINT 9. Warto nadmienić, że wartość tylko tych dwóch ostatnich programów znacznie przewyższa cenę, jaką przyjdzie zapłacić za sam skaner.
SP

Producent: Plustek
Model: OpticPro UT16
Dystrybutor: Multimedia Vision,
Internet: www.mmv.com.pl
Cena: 499 zł (w tym VAT)

Plusy:
– skanowanie slajdów
– 48-bitowe skanowanie
– bogate oprogramowanie
– duże możliwości sterownika

Minusy:
– długie nagrzewanie lampy
– częsta autokalibracja
– zawodne autozaznaczanie obszarów


Umarł Napster… niech żyje Kazaa

Napster odszedł, ale jego cienie pozostaną z nami

Jednym z największych przebojów Internetu błyskawicznie stały się pliki MP3. Pozwoliły one na skompresowany zapis muzyki w postaci cyfrowej bez zbytniej utraty jakości. Dzięki stosunkowo niewielkim rozmiarom plików tego typu możliwe stało się ich szybkie przesyłanie przez Internet, nawet gdy korzystano z dość wolnych modemów. Jedynym problemem było ich odszukanie w sieci. Z oczywistych względów nie oferowały ich koncerny muzyczne zainteresowane sprzedażą oryginalnych płyt. Wówczas pojawił się serwis internetowy Napster, dający internautom możliwość wymieniania się plikami. Wkrótce zdobył olbrzymią popularność, stając się solą w oku koncernów medialnych. Po dłuższym czasie przygotowały one natarcie sądowe – Napster przegrał kilka procesów i zmuszony był wypłacić wysokie odszkodowania. Gwoździem do trumny było jednak wprowadzenie na skutek wydanych wyroków odpłatności za korzystanie z serwisu. Wszyscy z zainteresowaniem oczekiwali na wyniki tego eksperymentu. Trudno było bowiem ocenić reakcję użytkowników, którzy zamiast bezpłatnie buszować po światowych zasobach, mieli teraz uiszczać pewną, niewielką w sumie, kwotę. Odpowiedź można oceniać jako poważne ostrzeżenie dla firm noszących się z zamiarem pójścia w ślady Napstera (a o takich pomysłach przebąkują również polskie serwisy informacyjne). Serwis zaczął błyskawicznie tracić zarejestrowanych użytkowników i, jak się okazało, nie zarobił nawet dolara. W ostateczności został przejęty przez niemiecki koncern medialny Bertelsmann i ogłosił upadłość. Tymczasem w jego cieniu wyrosły serwisy oferujące podobną usługę. Największą popularność zdobywa sobie zwłaszcza Kazaa. Ze strony internetowej www.kazaa.com można bezpłatnie pobrać prosty w użyciu program. Pozwala on, gdy jesteśmy podłączeni do sieci, na przeszukanie zbiorów udostępnionych w tym momencie przez wszystkich użytkowników tego programu na świecie. Możemy więc wyszukać utwory muzyczne, filmowe czy graficzne, posługując się albo nazwą pliku, albo nazwą twórcy. Odszukane pliki można następnie zapisać na swoim dysku. Okazuje się, że dzięki olbrzymiej liczbie internautów korzystających z tego programu mamy wielkie szanse na odszukanie dowolnych utworów. Oczywiście, jest to piractwo, w końcu korzystamy bezpłatnie z efektów czyjeś pracy. Jak jednak nieśmiało wykazują nieliczne głosy, internetowa wymiana utworów nie musi oznaczać od razu spadku sprzedaży. Wiele osób decyduje się na zakup płyty w sklepie właśnie po wysłuchaniu utworu ściągniętego z sieci. Może wielkie koncerny, zamiast rzucać gromy na nasze głowy, powinny raczej sprawić, aby zakup oryginalnej płyty nie wiązał się z astronomicznym wydatkiem. Jak pokazuje praktyka, internauci obejdą wszystkie kruczki prawne, a ogólnodostępna sieć będzie nadal bezpłatnym źródłem nielegalnych utworów.
SP


Monitor Philips Brilliance 107P

Standardowym elementem zestawu komputerowego stały się już monitory 17-calowe, jednak olbrzymia oferta producentów skutecznie utrudnia wybór.
Firma Philips oferuje nieco bardziej zamożnym klientom monitor Brilliance 107P. Zastosowano w nim kineskop typu Trinitron z idealnie płaskim ekranem, o plamce 0,25 mm. Daje on obraz znakomitej jakości, i to w każdej z dostępnych rozdzielczości. Pozwala na wykorzystanie rozdzielczości 1920×1440 punktów przy odświeżaniu 60 Hz, chociaż dokuczliwe jest wówczas migotanie obrazu. Wystarczy jednak zmniejszyć rozdzielczość do 1920×1200 punktów, aby włączyć odświeżanie 70 Hz i uzyskać obraz niemęczący wzroku. Nawet przy tak wysokiej rozdzielczości jest on bardzo wyraźny i wszystkie detale są doskonale widoczne. Przy typowej dla monitorów 17-calowych rozdzielczości 1024×768 punktów można uzyskać odświeżanie poziome rzędu 100 Hz, co daje bardzo stabilny obraz. Nie występują na nim przebarwienia, a dość bogate funkcje sterujące pozwalają prawie idealnie wyregulować obraz. Możemy go przesuwać i rozciągać w obu płaszczyznach, obracać oraz korygować zniekształcenia beczkowate i trapezoidalne, a także regulować temperaturę barw. Możliwe jest także rozmagnesowanie maski oraz, co już wykracza poza standard, regulowanie mory i konwergencji. Dzięki temu nawet gdy wystąpi przesunięcie kolorów, mamy szansę zniwelowania tego zjawiska.
Monitor współpracuje z programem LightFrame 2, automatycznie rozjaśniającym fragmenty ekranu, na których wyświetlana jest grafika, i dopasowującym parametry tego podświetlenia do jej rodzaju. Efekt ten można włączyć na całym ekranie na stałe i uzyskać rozjaśniony obraz w grach lub w trakcie wyświetlania filmów. Według producenta, nie powoduje to dodatkowego zużycia kineskopu.
W testowanym egzemplarzu wystąpiła tylko drobna wada w postaci odrobinę nierównej prawej krawędzi obrazu, czego nie udało się zniwelować. Jest to, niestety, dość często spotykana usterka, pojawia się bowiem podczas transportu. Na szczęście była na tyle niewielka, że nie rzucała się zbytnio w oczy i nie przeszkadzała w pracy. Mimo tej wady monitor można polecić wszystkim, zwłaszcza poszukującym monitora do pracy z grafiką, chociaż mogą wówczas minimalnie przeszkadzać dwie lekko ciemniejsze poziome linie, charakterystyczne dla tego typu kineskopów, będące cieniem rzucanym przez druty napinające maskę monitora.
LM

Model: Brilliance 107P 17”
Producent: Philips,
Internet: www.philips.com.pl
Cena: 1450 zł

Plusy:
– idealny obraz nawet w wysokiej rozdzielczości
– regulacja konwergencji
– rozjaśnianie obrazu (LightFrame 2)

Minusy:
– dość wysoka cena
– lekkie skrzywienie prawej krawędzi ekranu
– widoczne cienie od drutów napinających


Wygraj mundial

Nasi piłkarze są już w domu, jednak każdy z nas ma szansę wygrać mundial w ich zastępstwie. Wystarczy wejść na stronę internetową http://www.gamer.tv/soccershowdown. Po włączeniu gry, wybraniu kraju i załadowaniu kolejnej planszy okaże się, że możemy naszym przeciwnikom „dokopać”. Znajdujemy się bowiem na ringu i wcielamy się w jednego z dwóch piłkarzy walczących na pięści i kopniaki. Gra nie należy do zbyt intelektualnych, ale ma swój urok i pozwala na chwilę zabawy. Może nie należy jej tylko polecać naszym milusińskim. Obsługa jest bardzo prosta. Klawisze kursora umożliwiają przesuwanie się w lewo i prawo, „A” to uderzenie pięścią, „S” pozwala na wyskok, zaś „D” to kopnięcie. Każdy celny cios odbiera część energii przeciwnikowi.
http://www.gamer.tv/soccershowdown


NOWOŚCI

Szybkie dyski Caviar

Firma Western Digital rozszerzyła ofertę swoich dysków twardych wyposażonych w bufor 8 MB o nowy model Caviar 80 GB Special Edition. Jak zapewnia producent, dzięki dużej pamięci cache są one o ponad 20% szybsze niż inne dyski 7,200 RPM. Nowe rozwiązanie umożliwia bowiem uzyskanie znacznie szybszego dostępu do danych, niż ma to miejsce w wypadku zastosowania standardowej pamięci cache o wielkości 2 MB. Poprawa wydajności to efekt zmniejszenia liczby fizycznych dostępów do dysku. Dzięki temu płynący z dysku strumień danych nie jest zakłócany przez operacje mechaniczne. Zwiększony bufor oznacza więc szybszą realizację zadań odczytu i zapisu. Linia dysków WD Caviar Special Edition obejmuje teraz modele o pojemności 80, 100 i 120 GB.

Nowe drukarki
HP Deskjet

W czerwcu firma Hewlett-Packard wprowadza do sprzedaży kilka nowych modeli drukarek atramentowych z serii Deskjet. Pojawi się model HP Deskjet 3820 oraz HP Deskjet 5550. Drukarka HP Deskjet 3820 pozwala uzyskiwać wydruki na papierze fotograficznym w rozdzielczości zoptymalizowanej do 4800 dpi. Dzięki niewielkim rozmiarom i składanej tacy na papier nie zajmuje dużo miejsca na biurku. Wyposażono ją w przycisk anulowania drukowania oraz wskaźnik ostrzegający o wyczerpywaniu się atramentu. Będzie dostępna w cenie ok. 499 zł brutto. Drukarka 5550 oprócz podobnych parametrów pracy umożliwia zastosowanie specjalnego wkładu z sześcioma kolorami tuszu oraz technologii precyzyjnego druku photoret IV. Możliwe jest także drukowanie zdjęć 10×15 cm bez marginesów. Poza tym dysponuje ona dodatkowymi funkcjami, które pozwalają na automatyczne wyrównywanie głowicy drukującej, bezpośrednie drukowanie zrzutów ekranu z dowolnej aplikacji, oszczędzanie energii oraz automatyczne dopasowanie parametrów wydruku do rodzaju zastosowanego papieru. Model ten będzie dostępny w cenie ok. 699 zł brutto.
www.hp.com.pl

Nowe drukarki
HP Photosmart

Hewlett-Packard również w czerwcu wprowadza do sprzedaży dwa nowe modele drukarek z nieco droższej serii Photosmart. Drukarka HP Photosmart 7150 oprócz druku z szybkością do 14 s./min. wyposażona została w mechanizm rozpoznawania rodzaju papieru oraz w technologię precyzyjnego druku HP Photoret IV, która wykorzystuje sześć kolorów atramentu. Nowy wkład z atramentem fotograficznym umożliwia formowanie bardzo małych kropelek atramentu (4 pikolitry) w rozdzielczości zoptymalizowanej do 4800 dpi. Możliwe jest także drukowanie zdjęć bezpośrednio z aparatu cyfrowego (dysponującego taką funkcją) podłączonego przez port USB. Jeżeli zastosujemy papier fotograficzny, możemy uzyskać zdjęcia 10×15 cm bez białych ramek. Drukarka będzie dostępna w cenie detalicznej ok. 799 zł. Drukarka HP Photosmart 7350 ma podobne parametry, została natomiast rozbudowana o czytniki kart pamięci, co pozwala na bezpośrednie drukowanie zdjęć pochodzących z większości aparatów cyfrowych (można do tego wykorzystać także port USB). Dzięki testowemu wyświetlaczowi LCD i panelowi kontrolnemu łatwo przesyłać zdjęcia do komputera oraz zmieniać zdjęcia kolorowe na czarno-białe lub w kolorze sepii. Drukarka ta będzie dostępna w cenie detalicznej ok. 999 zł.
www.hp.com.pl

Nowe kamery cyfrowe Thomson

Firma Thomson wprowadza na rynek nową linię cyfrowych kamer wideo obejmującą trzy modele poziome: VMD 712, VMD 732, VMX 742, i dwa modele pionowe: VMD 912 oraz VMX 932. Nowe kamery są lepiej dopasowane do kształtu dłoni i mają o ok. 10% mniejszą objętość od swoich poprzedników, są też znacznie od nich tańsze. Kamerę VMD 712 można kupić już za 2799 zł, natomiast kamera pionowa VMD 912 kosztuje ok. 4299 zł. Dodatkowo w kamerach VMX 742 i VMX 932 zastosowano przetworniki megapikselowe pozwalające na uzyskanie znacznie wyższej rozdzielczości zdjęć oraz maksymalnej rozdzielczości DV – aż 530 linii poziomych. Poza tym dzięki funkcji WebCam można je także stosować jako kamery webowe! Model VMD 732 wyposażono także w aparat cyfrowy o rozdzielczości XGA 1024×768, a modele VMX 742 i VMX 932 w aparat o rozdzielczości SXGA 1162×864.
www.thompson.com.pl

Myth: Kodeks Absolutu

Pod koniec maja miała miejsce premiera przygotowanej przez wydawnictwo Play-It nowej edycji gry Myth: Kodeks Absolutu. W jej skład wchodzą: dwie pierwsze części serii Myth (Myth: Upadli Władcy i Myth 2: Duszożerca), zestaw Chimera zawierający osiem scenariuszy (w tym dwa, które pozwolą przeżyć niesamowitą przygodę w zupełnie innym świecie, np. na Dzikim Zachodzie, w czasie II wojny światowej, w średniowiecznej Japonii czy w świecie piratów z Morza Karaibskiego), zestaw wyselekcjonowanych map oraz poradniki do Myth 1 i Myth 2 w plikach *.pdf. Wszystkie gry opracowane zostały w kinowej wersji językowej i działają na platformach PC oraz Macintosh.
Ten trzypłytowy zestaw kosztuje jedynie 69 zł.
www.play-it.pl

Zielone Berety
w sklepach

Wydawnictwo Play-It przygotowało w maju także premierę gry Zielone Berety. Jest to strategia czasu rzeczywistego rozgrywająca się podczas wojny wietnamskiej. Grając, dowodzić będziemy specjalnym odziałem wojskowym wykonującym różnorodne misje osadzone w realiach wojny wietnamskiej. Do naszej dyspozycji oddano autentyczne uzbrojenie z lat 60. oraz mnóstwo scenerii, np.: dżunglę, podziemne tunele, rzeki czy pola ryżowe. Do gry dołączono także drugą płytę CD z pełną wersją gry Myth 2 wraz z obszernym kompendium wiedzy w postaci pliku *.pdf. Obie gry (Zielone Berety i Myth 2) opracowane zostały w kinowej wersji językowej, co oznacza, iż angielskiemu dźwiękowi towarzyszyć będzie polski tekst, dzięki czemu zachowano unikalny klimat gier. Cena gry to zaledwie 69 zł.
www.play-it.pl


Empire Earth

Empire Earth zalicza się do strategii czasu rzeczywistego. Położono jednak w tej grze duży nacisk na harmonijny rozwój narodu, którym kieruje gracz. Jej zasady i sposób kierowania są identyczne jak w wielu grach tego typu. Zaskakuje natomiast długi, liczący 5 tys. lat okres dzielący początki gry od zakończenia, w czym przypomina ona słynną Cywilizację. Tutaj jednak wydajemy rozkazy poszczególnym „osobom”. Zakładamy osady, kolonie i miasta, o rozwój których dbamy przez cały czas, wznosząc kolejne obiekty niezbędne do obrony i rozwoju. Musimy także zdobywać pożywienie dla „poddanych” i wydobywać surowce konieczne do dalszego rozwoju i ekspansji na inne terytoria. Należy także szkolić poddanych w walce oraz tworzyć różne jednostki bojowe i wyposażać je w nowe rodzaje broni.
Szczególny jest system punktowania, dzięki któremu usprawnimy naszych poddanych, wznoszone budowle lub wytwarzane produkty. Możemy także przyspieszać postęp technologiczny i naukowy, a także prowadzić go w pożądanym kierunku, co ma niebagatelny wpływ na możliwości naszych poddanych. W trakcie gry możemy skorzystać z pomocy historycznych postaci, takich jak Wilhelm Zdobywca i Patton, a także dysponujemy historycznymi i współczesnymi rodzajami broni. Co ciekawe, rozwój naszej cywilizacji nie kończy się na czasach obecnych. Mamy możliwość odkrycia nowych technologii i zastosowania ich w praktyce (a zwłaszcza w walce).
Na pochwałę zasługuje oprawa graficzna gry. Postacie, budowle i elementy krajobrazu wyglądają znakomicie. Są nie tylko wyraźnie widoczne, ale również niezmiernie czytelne. Nie musimy więc zastanawiać się w trakcie gry, czy wydobywamy złoto, czy kamienie albo gdzie można znaleźć pożywienie dla naszych poddanych. Szczególne wrażenie robi płynny najazd z lotu ptaka na wybrane postacie lub fragmenty terenu. Możemy wówczas każdej postaci zajrzeć niemal przez ramię. Nie potrzeba do tego wcale sprzętu wysokiej jakości (np. Pentium II 350 MHz i 64 MB RAM), wystarczy komputer, który w każdym sklepie uznają za bardzo przeciętny.

SP

Producent:
Stainless Steel Studios
Dystrybutor: Play-It,
Internet: www.play-it.pl
Cena: 129 zł


Throne of Darkness

Pradawny demon został obudzony i, jak to z demonami zazwyczaj bywa, zaczyna zagrażać światu. To wstęp do gry stworzonej przez ludzi odpowiedzialnych za sukces Diablo. Tym razem gracz może zebrać drużynę aż siedmiu samurajów, z których każdy posiada odmienne talenty, umiejętności i sposoby walki. Będą oni musieli stawić czoła złu zagrażającemu światu. Ich zadaniem jest także pomścić swego Daimyo. Pomocne mogą się okazać nowe rodzaje broni, zbroi czy cudownych amuletów, jakie znajdziemy w trakcie gry. Umiejętność zbierania kolejnych elementów może bardzo pomóc w walce z żołnierzami cienia, duchami i smokami, które każdy gracz spotka na swojej drodze. Do przebycia jest dziesięć poziomów zamieszkanych przez ponad 30 różnych potworów rodem z mitologii Wschodu.
Bardzo dobrze rozwiązano system wydawania rozkazów drużynie – kilka ruchów myszą wystarczy, by czterej samurajowie, którym bezpośrednio przekazujemy swoje polecenia, zabili odpowiednio dużą liczbę wrogów. Przy czym każdy z wojowników może wykorzystać swoje unikalne umiejętności. Jak w każdej grze taktycznej istnieje oczywiście możliwość zabawy w sieci. Nawet ośmiu graczy może stoczyć ze sobą bój lub zjednoczyć się przeciwko siłom zła. Rodzice, którzy łączą się z siecią przez modem, powinni jednak zabronić dzieciom stosowania tego trybu – wydatki na telefon mogłyby poważnie naruszyć domowy budżet.
Dodatkowo do zestawu dołączono płytę z muzyką Wschodu oraz prawdziwą bandanę z orientalnymi motywami. Generalnie gra jest warta polecenia, oczywiście, jeśli ktoś jest zwolennikiem walk na miecze.
AZ

Producent: Click Entertainment
Dystrybutor: Play-It,
Internet: www.play-it.pl
Cena: 129 zł

Wydanie: 25/2002

Kategorie: Przegląd poleca

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy