Czy referendum unijne powinno być dwudniowe?

Czy referendum unijne powinno być dwudniowe?

PRO

Sławomir Wiatr,
podsekretarz stanu w biurze ds. referendum europejskiego

Są pewne racje, aby taki eksperyment przeprowadzić. Uczestnicy debaty wypowiadający słowa poparcia lub krytyki opierają się na intuicji, zaś badania PBS wskazujące, że dwudniowe referendum potencjalnie może zwiększyć frekwencję o 8% niekoniecznie muszą wiarygodnie odzwierciedlać rzeczywistość. Nawet po zamknięciu lokali wyborczych nie będziemy wiedzieli, czy wysoka frekwencja była wynikiem dłuższego czasu na głosowanie, czy fascynującej materii samego zagadnienia. Czasami jednak trzeba się opierać na intuicji. Jeżeli Sejm przyjmie wariant dwudniowego referendum, będzie to sygnałem, iż jest to bardzo ważna sprawa, i choćby z tego względu warto zaryzykować. W każdym razie frekwencji dwudniowe referendum na pewno nie zaszkodzi.

KONTRA

Prof. Stanisław Gebethner,
prawo konstytucyjne, systemy polityczne

Nieufnie się odnoszę do tego pomysłu. Więcej przemawia przeciw tej koncepcji. W Finlandii przeprowadzano wybory nawet w ciągu tygodnia (głosowano na poczcie) i nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów. Frekwencja się nie zwiększyła. Finowie mieli też dwudniowe referendum – niedziela, poniedziałek – i także z tego zrezygnowali. Jedno badanie sondażowe wskazujące na prognozę zwiększenia frekwencji w Polsce nie jest wystarczającym dowodem słuszności tej koncepcji. Spowoduje ona bardzo duże komplikacje natury organizacyjnej, do czego nie jesteśmy przygotowani ani logistycznie, ani ze względu na nasze obyczaje. Mam poważne obawy, czy udałoby się zapobiec potencjalnym próbom zafałszowania wyników. Nowy sposób rejestracji frekwencji daje też nieograniczone możliwości nadużyć.

Wydanie: 5/2003

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy