2017
Czy narody mają honor?
W czasopiśmie „Zdanie” Henryk Szlajfer polemizuje z moimi poglądami przedstawionymi w książce „Polska chora na Rosję”. Do niektórych swoich poglądów przywiązuję dużą wagę i nie chciałbym, żeby przylgnęły do mnie błędy, jakie Henryk Szlajfer mi przypisuje. Nie jestem znawcą literatury, ale na początek uczepię się przykładu na pozór literackiego. Autorzy kochający poezję Juliana Tuwima, pisząc o nim, starają się usprawiedliwić jego proradzieckie stanowisko, jakie zajął w czasie wojny i po wojnie. Moim zdaniem nie ma powodu do tych usprawiedliwiań, ponieważ
Mieszanie w głowach
Polska demokracja tonie, prawa strona sali sejmowej pusta, posłowie opozycji wymachują bezradnie rękami, próbując czegoś się uchwycić. Prowadząc warsztaty pisania, proszę kursantów o prowadzenie dziennika. Inteligentna, wrażliwa dziewczyna notuje w pamiętniku: „Dzisiaj miałam pójść na protest, ale zdecydowałam się posprzątać mieszkanie i zrobić zakupy. Po rozmowie z tatą przypomniałam sobie, jakie to dla niego ważne, co się dzieje z tym krajem. Kiedy do mnie mówił przez telefon, zrozumiałam, że chciałby, żeby i dla mnie było
Bez Lewego nie ma prawie niczego
Nasza siła jest mniejsza, niż sugeruje ranking FIFA. O ile – to zweryfikują mecze na mundialu Rozmawiają Adam Godlewski i Maciej Polkowski Kiedy znanemu dziennikarzowi sportowemu Adamowi Godlewskiemu zaproponowałem rozmowę o naszej reprezentacji piłkarskiej, zgodził się natychmiast, ale z zastrzeżeniem: „Macieju, wcale nie jest tak różowo!”. Warto jednak podyskutować. Gdzie prawda, a gdzie fałsz? Jaka jest sytuacja? Z kim i po co mamy jechać na finały do Rosji w 2018 r.? Maciej Polkowski: – „Przede wszystkim te dwa mecze
Czwarty atak na Birczę
Czyżby dla polskiej prawicy największą winą Birczy było to, że nie dała się wyrżnąć UPA? Przewodniczący Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyr Wiatrowycz oświadczył 9 listopada 2017 r., że na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie „pojawiła się tablica na cześć polskich żołnierzy, którzy zginęli w walkach z UPA. Wśród tych, którzy zginęli na terenach Polski (powojennej – uzup. BP) w walce z ukraińskimi powstańcami, najwięcej było przedstawicieli komunistycznej bezpieki. A więc od teraz w Polsce na szczeblu państwowym upamiętniani są czekiści
Oczywista oczywistość
Czasem bardzo trudno jest zrozumieć coś oczywistego. Co więcej, okazuje się, że czasem coś, co oczywiste dla jednej osoby, nie jest tak samo oczywiste dla kogoś drugiego. Gdy każdy ma swoją oczywistość sprzeczną z oczywistościami sąsiadów, konflikt gotowy. Tym gwałtowniejszy, im bardziej sąsiedzi są przekonani, że właśnie ich oczywistość jest oczywista – jak mawia klasyk. Bo jeśli oczywistość jest oczywista, a sąsiad jej nie uznaje, to znaczy, że albo błądzi i trzeba go na dobrą drogę sprowadzić, czyli przekonać do swojej
Jarmark na przekór
Niemcy zjednoczyli się po ubiegłorocznym zamachu i tłumnie odwiedzają świąteczne targowiska Korespondencja z Berlina 19 grudnia 2016 r. W stolicy Niemiec trwają Weihnachtsmärkte, tradycyjne bożonarodzeniowe jarmarki. Około godz. 15.45 40-tonowa ciężarówka Scania zostaje uprowadzona przez 24-letniego Tunezyjczyka Anisa Amriego. Kierowcą auta jest Polak Łukasz Urban. Sposób jazdy samochodu uchwycony przez kamery monitoringu wskazuje, że kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Napastnik ma nóż, a także broń małokalibrową. Kilkanaście minut po godz. 20 ciężarówka z polskimi tablicami
Policyjne bikini
Jak nie proboszcz, to policjantka. Kulturystyka kusi wszystkich. Pisaliśmy już o proboszczu parafii w Osiecznicy. A dziś przedstawiamy aspirant Katarzynę Staśkowską z Łasku. Miss Bikini Fitness, złota medalistka Pucharu Polski. Droga na podium? Specjalna dieta i trening. Dyscyplina w jedzeniu. Ani grama więcej, niż wolno. Będą kolejne sukcesy. Ale Staśkowska, jak sama mówi, musi jeszcze popracować… nad pupą.
Ogórek nie chce eskalować
Opowiadano mi kiedyś w Belgradzie dowcip. Przychodzi klient do sklepu, z daleka pokazuje coś na półce i mówi: – Poproszę ten akordeon. – Czarnogórcom nie sprzedajemy – odpowiada sprzedawca, nawet nie spoglądając w jego stronę. „Ja cię przechytrzę”, pomyślał klient i następnego dnia pojawił się w tym samym sklepie z tą samą prośbą, tyle że w białej koszuli i marynarce. Zdumiony usłyszał od sprzedawcy to samo, co wczoraj. Nie dał za wygraną i nazajutrz do garnituru dołożył krawat i wodę kolońską. Cały pachnący jeszcze
Sabała biznesu
Kiedy dopada nas jesienny spadek nastrojów, ratujemy się zwierzeniami felietonisty „Rzeczpospolitej”. Dla jednych Andrzej Malinowski jest Sabałą biznesu. A dla części tegoż biznesu Malinowski jest Panem Prezydentem Pracodawców RP. Wagowo kimś między Trumpem a Putinem. Czyli tym gościem, który jest rekordzistą świata w liczbie Pań i Panów Wiceprezydentów. U Malinowskiego niezmiennie porusza nas głębia myśli i dziecięca radość z kolejnych ulg podatkowych, jakie przedsiębiorcy dostają od władzy. Wszyscy. Także






