Starsi panowie plotkowali na działce. Ładnej. Zaczął gospodarz. Polska polityka zagraniczna – mówił – wchodzi na nowy poziom. Oto bowiem na tematy relacji międzynarodowych wypowiada się coraz częściej prezydent RP Karol Nawrocki. I mówił on w rocznicę swojego zaprzysiężenia takie rzeczy: „Niech [Ukraińcy] mordują Sowietów, którzy ich napadli, i w ogóle nas, Polaków, to nie boli. W tym zakresie zawsze mogą liczyć na naszą pomoc, bo tam, gdzie się bije Moskala, tam Polska pomaga, nawet jak nie bierze udziału bezpośrednio w tej wojnie, taki jest strategiczny interes Polski”.
Tak właśnie powiedział – niech mordują Sowietów.
Cóż, po tych słowach odezwała się natychmiast Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego MSZ, bo trudno byłoby liczyć na to, że taką okazję przepuści. No i mamy licytację, kto jest większym patriotą swojego kraju, ekstremiści nakręcają się wzajemnie.
Rzecz tylko w tym, że pani Zacharowa jest jedynie rzeczniczką ministerstwa, więc można ją wymienić w godzinę, a prezydent RP został wybrany na pięcioletnią kadencję. I szkoda, że swoimi wypowiedziami równa do poziomu Dmitrija Miedwiediewa.
Cóż – rzekł drugi rozmówca – pan Karol Nawrocki politycznie żywi się sprawami międzynarodowymi,








