Silni, zwarci, niegotowi

Silni, zwarci, niegotowi

Fot. Krzysztof Żuczkowski

Rydz-Śmigły pozbawiony był strategicznej myśli przewodniej

Edward Rydz-Śmigły, legionista, piłsudczyk, generalny inspektor Sił Zbrojnych, naczelny wódz w kampanii wrześniowej 1939 r. i następca na urzędzie prezydenta RP, był absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie na kierunku malarstwo, studiował też historię sztuki i filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz malarstwo w Monachium, Norymberdze i Wiedniu.

Wykształcenie wojskowe przyszłego marszałka Polski prezentuje się z kolei mizernie: jednoroczna służba wojskowa w armii austriackiej zakończona uzyskaniem stopnia chorążego oraz kurs oficerski w Związku Strzeleckim. Doświadczenie wojenne w armii austriackiej oraz w Legionach w czasie I wojny światowej, a zwłaszcza dowódcze na stanowiskach taktycznych i operacyjnych w wojnie polsko-bolszewickiej 1919-1920, dokumentowane uzyskiwaniem kolejnych szybkich awansów oficerskich, zapowiadały bardzo dobrego oficera wysokiego szczebla. Z taką też wiarą odniósł się do tej postaci pisarz Juliusz Kaden-Bandrowski w słowach: „Tam gdzie uderza Śmigły, tam musi być wynik dodatni, tam gdzie on gospodaruje, ład”.

Naczelnik państwa z kolei pisał o Rydzu-Śmigłym w urzędowej charakterystyce z grudnia 1922 r.: „Pod względem charakteru dowodzenia: silny charakter żołnierza, mocna wola i spokojny, równy opanowany charakter (…), stoi najwyżej pośród generałów polskich. (…) Natomiast co do otoczenia własnego i sztabu – kapryśny i wygodny, szukający ludzi, z którymi by nie potrzebował walczyć lub mieć jakiekolwiek spory. (…) Jeden z moich kandydatów na Naczelnego Wodza”. Piłsudski nie był jednak pewien jego zdolności operacyjnych „w zakresie prac Naczelnego Wodza i umiejętności mierzenia sił nie czysto wojskowych, lecz całego państwa swego i nieprzyjaciela”.

Była to najlepsza opinia o generałach wystawiona przez Józefa Piłsudskiego na użytek Ścisłej Rady Wojennej. Tuż za Rydzem-Śmigłym znaleźli się generałowie Kazimierz Sosnkowski i Władysław Sikorski.

W następnych latach Śmigły stale uzupełniał wiedzę wojskową i z czasem stał się autorytetem w dziedzinie wojskowości, co było swoistym ewenementem u osoby bez formalnego wykształcenia wojskowego.

Po śmierci Piłsudskiego Śmigły otrzymał nominację na stanowisko generalnego inspektora Sił Zbrojnych. Prezydentowi Ignacemu Mościckiemu i premierowi Waleremu Sławkowi wydawał się znacznie wygodniejszy niż drugi kandydat, gen. Sosnkowski, gdyż sądzono, że

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2026, 36/2026

Kategorie: Historia