Spółdzielczość dla przyszłości

Spółdzielczość dla przyszłości

Za jedyne lekarstwo na kłopoty gospodarcze uważa się prywatyzację, a przecież w trudnych przypadkach może pomóc spółdzielczość

Z jednej strony, spowodowany transformacją szok w polskiej spółdzielczości trwa, z drugiej strony, widać jednak, że w polskich spółdzielniach wieje obecnie nowy wiatr, wiatr korzystnych zmian, do czego paradoksalnie przyczynia się obecny kryzys w gospodarce światowej – powiedział niedawno obecny na IV Kongresie Spółdzielczości Jarosław Kalinowski, wicemarszałek Sejmu (PSL).
Pierwsze po listopadowym IV Kongresie Spółdzielczości posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego Krajowej Rady Spółdzielczej wybrało władze na kolejną kadencję. Prezesem Zarządu KRS został ponownie Alfred Domagalski, a przewodniczącym Zgromadzenia Ogólnego KRS – Jerzy Jankowski. Wybrano też czterech wiceprezesów Zarządu KRS i pięciu wiceprzewodniczących Zgromadzenia Ogólnego KRS. Członkowie Zgromadzenia Ogólnego wyjechali z Warszawy w dobrych nastrojach. – Dobrze, że jest kontynuacja – mówili. – Ważne, że wszyscy widzą, iż będziemy stali na straży podstawowych wartości, takich jak praca, człowiek, społeczna gospodarka rynkowa.

Budowanie pozycji

W podobnym tonie wypowiadał się też wybrany przez Zgromadzenie Ogólne KRS prezes Alfred Domagalski.
– Jako elita spółdzielczości jesteśmy obserwowani przez całe środowisko, zarówno wewnętrzne, szeroką społeczność spółdzielców obejmującą 8 mln członków i generującą 400 tys. miejsc pracy, jak i zewnętrzne, np. polityków. Dobrze, że w tych trudnych czasach udało się poprawić pozycję spółdzielczości w naszym kraju, ale jest jeszcze wiele spraw, które warto zmienić, choćby poprawić rozumienie spółdzielczej specyfiki przez szerokie elity polityczne i opiniotwórcze.
Prezes KRS Alfred Domagalski powiedział na zakończenie obrad: – Pragnęlibyśmy stworzyć z Krajowej Rady Spółdzielczej prężny ośrodek myśli ekonomicznej. Tutaj przecież wypracowujemy wartościowe, efektywne, alternatywne formy gospodarowania, które są interesującą ofertą dla innych sektorów. Ale powinna też nam towarzyszyć zasada, aby nie przedkładać własnych interesów nad interes spółdzielczości. Przecież gdyby wszyscy ludzie kierowali się wyłącznie przesłankami materialnymi, spółdzielczości w naszym kraju już by nie było.
Prezes Domagalski zapowiedział, że będzie to trudna kadencja dla władz KRS, a dla niego już ostatnia. Chciałby zostawić swoim następcom spółdzielcze struktury i formy gospodarowania jeszcze lepiej widoczne w krajobrazie gospodarczym Polski.

Przeciwwaga dla liberalizmu

Warta odnotowania jest też opinia o zadaniach dla ruchu spółdzielczego wyrażona przez Jerzego Jankowskiego, przewodniczącego Zgromadzenia Ogólnego KRS. – Polska spółdzielczość popiera społeczną gospodarkę rynkową, jest do niej dobrze przygotowana i realizuje ten program oparty na zasadach solidarności, a więc zgodny z główną tezą art. 20 konstytucji. Trzeba mieć nadzieję, że odrodzi się w Polsce filozofia gospodarczej solidarności i zbiorowej zaradności widocznej w ruchu spółdzielczym, jako koniecznej przeciwwagi dla panującej obecnie filozofii liberalizmu. Niestety w kręgach władzy wciąż mamy do czynienia z brakiem wiedzy o spółdzielczości, a nawet strachem przed nią. Za jedyne lekarstwo na wszelkie kłopoty w gospodarowaniu uważa się prywatyzację, a przecież forma spółdzielczej własności może pomóc w szczególnie trudnych przypadkach. Być może setki upadłych pegeerów istniałyby do dziś, gdyby zostały przekształcone w spółdzielnie. Martwi więc, że w obecnej koalicji rządzącej jedynie mniejszy – co nie znaczy wcale, że mniej ważny – partner wykazuje zrozumienie dla potrzeb naszego ruchu, a partner większy jakoś tego nie potrafi. Np. w „pakiecie antykryzysowym”, jaki przygotowuje się na obecny trudny okres recesji, wspomina się o różnych formach pomocy dla banków, dla deweloperów i innych instytucji zbudowanych na kapitale, nie zawsze polskim, nie myśli się natomiast w ogóle o spółdzielniach, dla których głównym kapitałem jest człowiek.
Jerzy Jankowski jest przekonany, że spółdzielcy sami powinni przygotować projekt ustawy prawo spółdzielcze, zebrać wymaganą liczbę podpisów i jako projekt społeczny skierować do marszałka Sejmu w formie inicjatywy obywatelskiej.
BT

 

Wydanie: 52/2008

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy