Światowa stolica bliźniąt

Genetyczny przypadek, cudowna woda czy eksperymenty doktora Mengele?

Cândido Godói w brazylijskim stanie Rio Grande do Sul reklamuje się jako \”miasto ogrodów i kraina bliźniąt\”. Jest tu nawet Muzeum Bliźniaków, odwiedzane przez tłumy turystów. Przeciętnie jeden poród bliźniaczy przypada na 85 urodzeń. W Cândido Godói para bliźniąt przychodzi na świat w co piątej rodzinie.
47% to bliźnięta jednojajowe, czyli identyczne pod względem genetycznym. W \”normalnej\” populacji tylko 30% wszystkich bliźniąt jest genetycznie identycznych.
Cândido Godói liczy ok. 6,7 tys. mieszkańców. Ponad 80% to potomkowie niemieckich imigrantów, którzy osiedlili się tu w czasie I wojny światowej. Prawdziwym bastionem bliźniaczego fenomenu jest część miasta zwana Săo Pedro. Jej mieszkańcy żyją od dziesięcioleci w izolacji, wciąż posługują się dialektem niemieckim, do prymitywnych maszyn rolniczych zaprzęgane są woły. Na powierzchni około 4 km kw. mieszka 80 rodzin, na które przypada 38 par bliźniąt. Większość ma jasne włosy i niebieskie oczy.
Od lat 60. naukowcy zastanawiają się nad przyczyną tego zjawiska. Dyrektor Muzeum Bliźniąt Paulo Sauthier przypuszcza, że woda z miejscowych źródeł zawiera

tajemniczy minerał,

który wpływa na owulację. Być może nieprzypadkowo w ostatnich latach, kiedy zaczęto używać także wody ze studni głębinowych, liczba ciąż bliźniaczych nieco spadła. Badań wody źródlanej jednak nie przeprowadzono, jakoby ze względu na koszty. Wtajemniczeni twierdzą jednak, że na analizę wody nie zgadzają się władze Cândido Godói, które pragną, aby miasteczko pozostało jak najbardziej tajemnicze. Wszelkiego rodzaju zagadki działają przecież na turystów jak magnes.
Argentyński historyk i dziennikarz Jorge Camarasa w książce \”Mengele: Anioł śmierci w Ameryce Południowej\” wystąpił z sensacyjną hipotezą. \”Miasteczko w interiorze Brazylii o populacji złożonej z niemieckich osadników stało się osobistym laboratorium Josefa Mengele, w którym wreszcie mógł on się w spokoju oddać realizowaniu marzeń o stworzeniu nadczłowieka. Było to polecenie samego Hitlera, który jeszcze w czasie wojny zlecił mu zadanie przeprowadzenia badań nad możliwością pomnożenia populacji rasy aryjskiej\”.
Jak wiadomo, Mengele, odpowiedzialny za śmierć 400 tys. ludzi, przeprowadzający zbrodnicze eksperymenty w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau, nigdy nie stanął przed sądem. Zbiegł do Ameryki Południowej, ukrywał się w Argentynie, potem w Paragwaju i w Brazylii. W 1979 r. podczas kąpieli w oceanie doznał udaru i utonął.
Jorge Camarasa utrzymuje, że Mengele po raz pierwszy pojawił się w Cândido Godói w 1963 r. Występował jako życzliwy weterynarz Rudolph Weiss, leczący choroby bydła. Pomagał także kobietom cierpiącym na żylaki oraz ciężarnym, którym przepisywał dziwne lekarstwa. Niektórzy miejscowi przyznają, że widzieli Weissa. Rolnik Leonardo Boufler wspomina: \”To był kulturalny, dystyngowany człowiek. Szczepił przeciwko gruźlicy i przechwalał się, że może przeprowadzić sztuczne zapłodnienie zarówno u bydła, jak i u ludzi, tak, że będą przychodzić na świat bliźnięta płci męskiej. Ludzie dziwili się, bo w tamtych czasach nikt o tym nie słyszał\”.
Camarasa, mający opinię rzetelnego badacza, twierdzi, że Mengele wybrał Cândido Godói, ponieważ słusznie liczył, że tamtejsi

niemieccy osadnicy

go nie wydadzą, w miasteczku bowiem wielu odnosiło się przychylnie do hitleryzmu. Obecnie miejscowi temu zaprzeczają, ale w Muzeum Bliźniąt wystawiona jest bańka na mleko z 1937 r., ozdobiona swastyką, i fotografia młodych ludzi trzymających flagi z tym nazistowskim symbolem.
W Birkenau Mengele zabijał dzieci tylko po to, by dowiedzieć się, dlaczego rodzą się bliźnięta. Ich główki oraz inne narządy wysyłał do Akademii Medycznej w Grazu. Nie ma jednak żadnych dowodów, że Rudolph
Weiss to rzeczywiście Mengele. \”Ta teoria to absurd. Ludzie, którzy snują spekulacje na ten temat, robią to, żeby sprzedać swoje książki\”, twierdzi dyrektor Muzeum Bliźniąt.
Zgadza się z nim dr Ursula Matte, genetyk ze szpitala w Porto Alegre. W 1994 r. prowadziła ona badania w Săo Pedro i doszła do wniosku, że w latach 1990-
-1994 w tej małej osadzie urodziło się sześciokrotnie więcej bliźniąt niż w innych częściach Rio Grande do Sul. Dr Matte podkreśla, że Mengele nie dysponował ani technologią, ani wiedzą niezbędną do manipulowania genami czy produkcji nowych lekarstw. Mieszkańcy \”stolicy bliźniąt\” żyją w izolacji i zawierają małżeństwa przeważnie z kuzynami. Być może to spowodowało \”fenomen bliźniąt\”. Nie można wykluczyć, że związki małżeńskie między krewnymi doprowadziły do rozprzestrzenienia się jakiegoś genu, powodującego ciąże bliźniacze.

Wydanie:

Kategorie: Bez kategorii

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy