Czy system rekrutacji na studia w Polsce jest efektywny?

Czy system rekrutacji na studia w Polsce jest efektywny?

PRO

Franciszek Potulski,

poseł SLD, przewodniczący sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży

Każdy system przyjmowania na studia ma swoje dobre i złe strony. Za moich czasów można było zdawać tylko na jeden kierunek, teraz w ramach szalejącej demokracji wolno się starać jednocześnie o przyjęcie na kilka kierunków. Kiedyś były punkty preferencyjne za pochodzenie społeczne, które powszechnie krytykowano, ale gdy je zniesiono, okazało się, że zmalał odsetek młodzieży z małych ośrodków. Konkurs świadectw nie jest doskonały, bo szkoła szkole nierówna. Można by zrezygnować z matur i pozostawić tylko egzaminy wstępne na studia albo przyjmować wszystkich chętnych, zaś po roku dokonywać selekcji najlepszych itd. Najlepiej jednak przeczekać dwa, trzy lata, gdy na studia wejdzie niż demograficzny. Wtedy sytuacja stanie się zdrowsza, uczelnie zaczną zabiegać o studentów, a student będzie mógł wybierać to, co go najbardziej interesuje.

KONTRA

Prof. Ireneusz Białecki,

socjolog, Uniwersytet Warszawski

System nie jest efektywny, bo niekiedy dobrzy kandydaci nie dostają się na studia, a przyjmowani są słabsi, czy to w ramach jednej uczelni, czy między uczelniami. Dyplomy ukończenia szkół średnich nie gwarantują porównywalności, zdarza się, że odpadają osoby lepsze. Potrzebne byłyby centralna rekrutacja i nowa matura pozwalająca takich rzeczy uniknąć. Na Uniwersytecie Warszawskim wprowadzono centralny egzamin testowy, a kandydat deklaruje, na jakie wydziały poza wybranym chciałby się dostać. Komputer bardzo prosto na podstawie uzyskanych punktów przydziela miejsca. Jeśli jest modny kierunek np. biznes i tam jest więcej chętnych, to może się okazać, że wchłonie najlepszych matematyków, a słabsi pójdą na matematykę. Tylko zewnętrzny egzamin maturalny może usprawnić ten system i sprawić, że na najlepsze uczelnie dostaną się najlepsi absolwenci.

Wydanie: 26/2002

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy