Szczygło choruje na tarczę

Szczygło choruje na tarczę

Posądzanie polityków PiS o to, że mogą mieć poczucie humoru, było nieuprawnione aż do chwili, gdy znowu przemówił Aleksander Szczygło. Teraz jako szef BBN. Czekał chłop kilkadziesiąt godzin na telefon od Busha, który przed odejściem obdzwaniał cały świat, a tu nic. Pełna wtopa. A tak się razem ze swoim szefem starali. Tak zabiegali. A tu taki afront. A że Szczygły nic i nikt nie jest w stanie nauczyć, to ten kawalarz ogłosił, jakie ma marzenie. I co Szczygło rzecze? „Moim głównym celem jest tarcza antyrakietowa w Polsce”. No właśnie. A poza tym w kancelarii na razie nikt nie choruje.

Wydanie: 5/2009

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy