Tag "centra danych"

Powrót na stronę główną
Kraj

Polska pod napięciem

Centra danych – cyfrowa przyszłość czy energetyczna pułapka?

Wyobraźmy sobie halę wielkości kilku boisk piłkarskich. Tysiące szaf serwerowych. Szum wentylatorów. Setki tysięcy procesorów pracujących non stop. Chłodzenie, które potrzebuje kilometrów rur z wodą, i transformatory wielkości autobusu. Dla większości z nas to „chmura”, do której trafiają nasze zdjęcia i dokumenty. Dla mieszkańców podwarszawskich Reguł, Kajetan i Piaseczna to beton, stal, megawaty energii i potężne zbiorniki z olejem napędowym tuż za płotem.

Polska stoi dziś na progu gigantycznego bumu na centra danych, co oznacza inwestycje liczone w dziesiątkach miliardów złotych i obietnicę świetlanej przyszłości cyfrowej. Pojawiają się jednak pytania: kto za to zapłaci? Skąd weźmiemy prąd? I dlaczego te potężne obiekty są budowane w odległości 30 m od najbliższych domów?

I pomyśleć, że jeszcze kilka lat temu rynek centrów danych był niszą kojarzoną z Warszawą i kilkoma operatorami telekomunikacyjnymi. Dziś to ważny element infrastruktury państwa – cyfrowe magazyny polskiej gospodarki, bankowości, administracji, chmury i sztucznej inteligencji.

Przyśpieszenie na rynku

Polska dysponuje obecnie 200–250 MW działającej mocy. To całkiem sporo. Sama aglomeracja warszawska to ok. 157 MW mocy. Dodajmy do tego ok. 11 MW w budowie i kolejne 148 MW w planach. Nie bez powodu stolica nazywana jest polską Doliną Krzemową centrów danych. Nasz kraj przekroczył 200 MW komercyjnej mocy w roku 2024, a prognozy mówią o 600 MW, a nawet 1 GW w roku 2030. Czym są owe megawaty?

Choć pojęcie centra danych w nowoczesnym sensie upowszechniło się w latach 90. XX w. wraz z rozwojem internetu i bumem na dotcomy, początkowo ich wielkość opisywano, podając liczbę pracujących w nich serwerów. Potem przyszedł czas na hektary – im większa była powierzchnia zajmowana przez serwery, tym lepiej. Dziś są to megawaty, czyli moc, a właściwie możliwość zużycia energii w danym momencie. Liczby procesorów pracujących w centrach danych idą w setki tysięcy.

Jeżeli centrum danych ma 100 MW mocy i pracuje przez godzinę, zużyje 100 MWh energii. Pracując rok, zużyje 876 GWh, co w przybliżeniu odpowiada rocznemu zużyciu energii przez ok. 478 tys. przeciętnych polskich gospodarstw domowych.

A to tylko jedno centrum!

Polska wchodzi teraz w drugą falę inwestycji w centra danych. Tym razem budowana jest infrastruktura pod sztuczną inteligencję. Kontrolowane przez Kulczyk Investments centrum danych Beyond.pl w Poznaniu dysponuje mocą 42 MW. Ma już zakontraktowane 100 MW, a plany przewidują rozbudowę do 150 MW. Będzie to polskie centrum sztucznej inteligencji zajmujące powierzchnię ponad 60 tys. m kw.

Centrum danych WAW1 w Morach pod Warszawą buduje holenderska spółka Switch Datacenters wspólnie z funduszem De Groot Family Office. Koszt tej inwestycji szacowany jest na ok. 600 mln zł – 1 mld euro. Planowana moc ma przekraczać 100 MW.

Szwedzka spółka EdgeConneX, zarządzana przez fundusz EQT Infrastructure przy mniejszościowym udziale spółki Sixth Street, ma być operatorem projektu Digital Ursus w Warszawie o mocy ok. 65 MW. Jak dotąd nie opublikowano jej oficjalnego budżetu. Źródła branżowe informują jednak, że nakłady Szwedów mają wynieść setki milionów euro.

Microsoft planuje budowę gigantycznego obiektu w Ożarowie Mazowieckim, o mocy ok. 60 MW, również jednak nie podaje szacunków dotyczących kosztu inwestycji.

Vantage Data Centers to z kolei

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Promocja

Własna serwerownia czy zewnętrzne data center – co wybrać?

Wraz z postępem technologicznym pojawia się coraz więcej zagrożeń dla bezpieczeństwa danych. Co zrobić, aby dane nie wyciekły i były dobrze chronione? Postawić na własną serwerownię czy zewnętrzne data center? Serwerownia a data center  Z pojęciem serwerowni zdążyliśmy