Tag "Jogurty"

Powrót na stronę główną
Obserwacje

Między zupą a baklawą

Jogurt grecki czy turecki? Kulinarny konflikt nabiera rozpędu

Korespondencja z Turcji

W ostatnich dniach upalnego lipca temperatura w Turcji jeszcze się podniosła. Podobnie ciśnienie, które po raz kolejny skoczyło Turkom za sprawą Greków.

Portale informacyjne doniosły, że słynny turecki deser znad Morza Czarnego (polane słodkim syropem cienkie ciasto przełożone kremem z semoliny), znany jako laz böreği, jest przez sąsiadów promowany jako tradycyjny grecki specjał galaktoboureko. Greckie gazety publikują go na listach potraw regionalnych z Salonik, tuż obok innych „spornych” słodyczy, takich jak baklawa, künefe, kazandibi i tulumba. „Teraz ukradli jeszcze laz böreği!”, denerwują się redaktorzy dziennika „Sözcü”. A portal Onedio.com podsumowuje, że oto otworzył się zupełnie nowy rozdział w długotrwałych sporach dotyczących dziedzictwa kulturowego obu krajów.

UNESCO a sprawa flaków

To już kolejna odsłona kulinarnej kłótni. W lutym tureckie gazety donosiły, że Grecy próbują zawłaszczyć tureckie flaki. Saloniccy mistrzowie patsas – zupy z podrobów – złożyli w tamtejszym Ministerstwie Kultury udokumentowany wniosek o wpisanie jej na Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Zupa miała być wspomniana przez Homera w „Odysei”, przepis zaś dopiero przez Grecję i Bizancjum trafić do Imperium Osmańskiego.

Turcy uważają to za wierutne kłamstwo i dowodzą, że patsas to nic innego jak ich słynna işkembe çorbası. Argumenty? Kuchnia oparta na podrobach jest charakterystyczna dla wędrownych ludów Anatolii, a niemuzułmańska ludność Imperium Osmańskiego nauczyła się jej dopiero od Turków. Podróżnik Evliya Çelebi w XVII w. (trudno konkurować z Homerem, ale dobre i to) opisywał stambulskich sprzedawców flaczków i nóżek, dowodząc, że ta kulinarna tradycja liczy co najmniej cztery stulecia. Restauracje z işkembe çorbası już wówczas otwarte były do późnego wieczora, co – zdaniem tureckich publicystów – dowodzi, że „jedzenie flaków stanowiło integralną część życia w mieście”.

Ostatecznie zupa nie znalazła się na tegorocznej liście, a turecka dziennikarka kulinarna Aylin Öney Tan nieco łagodziła ton sporu, zauważając uczciwie, że flaki to przysmak dość rozległego obszaru geograficznego od Europy Środkowej po Bałkany, Anatolię i Bliski Wschód.

Publicystka dziennika „Milliyet” jest jednak w mniejszości. Większość uważa, że

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.