Teatr jak życie, życie jak scena

Dwa i pół roku temu jako pracownik akademicki dostał polecenie wypełnienia oświadczenia lustracyjnego. Napisał, oddał, ale bieg zdarzeń sprawił, że rektor zwrócił mu nieotwieraną kopertę. Wówczas doszedł jednak do wniosku, że skoro ojczyzna potrzebuje jego wyznań, to on dokona… autolustracji. Taką to anegdotą autor wyjaśnia motywy powstania książki niezwykłej. Ani to autobiografia, ani pamiętnik. Zawiera jednak – i to jest istotne – odpowiedź na pytanie, czy pojedynczy ludzki wysiłek ma w Polsce sens dla wielkiej wspólnoty. Czy zapłatą za własny sukces musi być konformizm, wyparcie się wartości?
Odpowiedź wychodzi nader optymistyczna. Także o tym, że PRL była światem może niedoskonałym, ale realnym i prawdziwym, kolorowym, nie wyłącznie czarno-białym. Bo wprawdzie wiele się działo „przeciw”, ale jeszcze więcej „dzięki”, a niemało też „mimo”.
Autor – Krzysztof Rau (ur. w 1937 r.) – jest profesorem, wykładowcą PWST im. Zelwerowicza w Warszawie, reżyserem i aktorem, twórcą międzynarodowej potęgi polskiego teatru lalek, inicjatorem (później dziekanem) unikalnego Wydziału Lalkarskiego PWST w Białymstoku, kreatorem teatrów prywatnych, wychowawcą kilku pokoleń młodych artystów.
Książka jest opisem wysiłków człowieka myślącego i aktywnego. Ongiś członka KC PZPR, ale też w długich okresach niekochanego przez system, wiernego teatrowi, który mu tę miłość odpłaca.
Dominującym rysem „Autolustracji” jest rezygnacja z ideologicznego wartościowania zdarzeń w Polsce i w teatrze, o którym jest oczywiście najwięcej. To rzadkie, ale dzięki temu mamy opowieść o czasach i ludziach, pozbawioną gniewu, a pełną fascynacji i satysfakcji. Z czego? Warto się tego dowiedzieć.

Krzysztof Rau, Autolustracja, Oficyna Wydawnicza STOPKA, Łomża 2009

Wydanie:

Kategorie: Bez kategorii

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy