Teraz każą mi samodzielnie myśleć

Teraz każą mi samodzielnie myśleć

Reakcje kierownictwa partii w Warszawie na tajny referat Chruszczowa Protokół nr 8/56 z posiedzenia Egzekutywy Komitetu Warszawskiego PZPR z dnia 29 marca 1956 r. Porządek dzienny: 1. O przebiegu dyskusji nad materiałami XX Zjazdu KPZR Tow. Barszcz: Na naszej dzielnicy ludzie zapytują dlaczego pisma zagraniczne piszą na temat XX Zjazdu więcej aniżeli u nas. Narada poświęcona temu zagadnieniu przeszła burzliwie, a ludzie mieli więcej pretensji. (…) Jeden z towarzyszy był wstrząśnięty, [stwierdził], że nie może odnaleźć siebie w tym i nie wie, czy mu nie przyjdzie złożyć legitymacji partyjnej. Sekretarze POP powiadają, że dużo bezpartyjnych zgłasza się z prośbą o przyjęcie do partii. Pretensje są, dlaczego Komitet Centralny nie wychodzi z naszymi sprawami do członków partii, dlaczego, jeżeli kierownictwo KPZR z tym wyszło, to dlaczego nasza partia nie potrafi. Są narzekania na niektórych ludzi, dlaczego tak długo, a nieudolnie rządzą, np. tow. Sokorski. (…) Tow. Liberman: Przeprowadziliśmy narady z aktywem szkoleniowym, prelegentami, kierownikami grup samokształceniowych oraz z aktywistami w dziedzinie propagandy. Oceniając ogólnie, jest bardzo dużo konstruktywnych wypowiedzi, ale są 3 grupy zagadnień, które powinny budzić nasz niepokój. My z pewnej strony przeginamy pałkę. Jeden kierownik szkoły agitatorów powiedział: “Za dwa miesiące będzie jak jestem 9 lat w partii. Wszystko to, co zdobyłem legło w gruzy, a teraz każe mi się samodzielnie myśleć, a ja do tego nie jestem przygotowany”. To jest charakterystyczne. Zagadnienie gomułkowszczyzny – chodzi o system poglądów. Towarzysze wypowiadają się, że Gomułka miał rację mówiąc, że trzeba przeprowadzić kolektywizację stopniowo, bo słuszność tego potwierdzają doświadczenia chińskie. Nie jest przypadkiem – mówią – że w partii siedzą wychowankowie, którzy dobrzy byli przedtem i są dobrzy obecnie. (…) Wysuwają się sprawy bezpieczeństwa, czy aparat, który został wychowany w dotychczasowym duchu, zdolny jest się przeciwstawić itp. Mocno występuje sprawa Katynia, Litwy, Łotwy, Estonii. Jest wzrost nastrojów antyradzieckich. (…) Tow. Titkow: Ten niepokój, który jest, trzeba ludziom jakoś wyjaśniać, a trzeba wiedzieć, że i śmierć tow. Bieruta zahamowała pewne sprawy. Jeżeli chodzi o sprawy wewnętrzne, trzeba ludziom wyjaśnić, że już sporo zrobiliśmy, że już na III Plenum odsłoniliśmy pracę bezpieczeństwa i w pracy bezpieczeństwa jest poprawa. Bezpieczeństwo znajduje się obecnie pod kontrolą partii i zmieniło styl pracy. Co do rehabilitacji, to na VI Plenum KC podano kilka nazwisk, między innymi i nazwisko Dobrowolskiego, Komara. (…) Pretensje są słuszne, jednak trzeba wyczuwać pewną sytuację w kierownictwie. Wczujmy się w pewną odpowiedzialność ludzi. Pierwotnie nie było takiego zamiaru, aby wyjść tak szeroko ze sprawą kultu jednostki i to, co zostało źle zrobione, należy naprawić. Tow. Kozłowska: Myślę, że trzeba przede wszystkim stwierdzić, że mamy ogromne ożywienie w partii. Dyskusja, która się toczy, jest dyskusją z pozycji partyjnych. To nie oznacza oczywiście, że przy tym nie występuje szereg nieprzemyślanych czy obcych nam zupełnie wypowiedzi. Jest szereg uwag pod adresem ludzi na kierowniczych stanowiskach, w ministerstwach. Jak nigdy dotąd ludzie zabierają głos i nie tylko tzw. aktyw. To należy docenić. Tow. Olejniczak: Proponuję, ażeby zebrać lektorów i wymienić doświadczenia, jak również do czytania materiałów XX Zjazdu dobierać odpowiednich ludzi i omijać przy czytaniu [stwierdzenia] “krzyk”, “oklaski” i inne niepotrzebne dodatkowe wyrażenia. W lutym 1956 r. w czasie obrad XX Zjazdu KPZR miało miejsce jedno ze zdarzeń, które w istotny sposób wpłynęło na dalszy bieg historii minionego wieku. Nikita S. Chruszczow podjął wtedy skuteczną próbę utrwalenia swej władzy, oceniając niezwykle krytycznie panujący w krajach rządzonych przez partie komunistyczne i robotnicze kult Stalina. Jego referat, zwany “tajnym”, bo wygłoszony na zamkniętej dla delegacji zagranicznych części Zjazdu i nie publikowany, został udostępniony m.in. polskiej delegacji w celu upowszechnienia go w PZPR. Referat Chruszczowa został w Polsce przetłumaczony i rozprowadzony do podstawowych organizacji partyjnych, gdzie go czytano, bądź omawiano. Jego treść wywołała olbrzymie zainteresowanie społeczne, sprzedawano go nawet na Bazarze Różyckiego. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że upowszechnienie opinii Chruszczowa o stalinizmie wywarło wpływ na zjawisko zwane “polskim październikiem”. Upowszechnianie referatu Chruszczowa nie odbywało się bezkonfliktowo, przede wszystkim

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 10/2001, 2001

Kategorie: Historia