Tygryski robią karierę

Tygryski robią karierę

– Do zrobienia kariery potrzebna jest umiejętność menedżera i umiejętność gracza. Trzeba też godzić to z zasadami etyki i być dobrym komunikatorem, by korzystnie sprzedać swe talenty – mówił prof. Andrzej Koźmiński, rektor WSPiZ im. L. Koźmińskiego, podczas warsztatów koła naukowego Tygryski poświęconych właśnie metodom robienia kariery. – Ci, co się nie starają, mają przechlapane. By zrobić dobre wrażenie i karierę, należy się czymś wyróżnić – podkreślał prof. Grzegorz Kołodko, prezentując swój zbiór zasad, które powinny pomóc w zrobieniu dobrze pojętej kariery.
Jedno z zadań grupowych rozwiązywanych przez studentów w trakcie trzydniowych warsztatów polegało na zaprojektowaniu i budowie półtorametrowej wieży z gazet, mającej utrzymać szklankę z wodą. Łowczynie głów z PZU Życie oceniały, kto w grupie okazał się liderem, kto analitykiem, kto wykazał zdolności sekretarskie. Określenie tego, w czym jesteśmy dobrzy, pozwoli nam zaoszczędzić czas przeznaczony na wybór właściwej drogi rozwoju. – Najważniejsze jest pierwsze sto miesięcy po zakończeniu studiów. Jeśli w tym okresie się nie wybijemy i nie osiągniemy znaczącego awansu, zapewne już nie zrobimy kariery. To także duże koszty – cierpienie, stres, wyrzeczenia, ciężka praca – oceniał prof. Czesław Szmidt, doradzający przy wyborze kadr kierowniczych wielu polskich firm. Studenci z koła Tygryski nie boją się tych kosztów i mimo że rodzice wielu z nich mają swe firmy, planują własne kariery. Jak mówią, nie odpowiada im zawód: syn.

AD

Wydanie: 10/2005

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy