Ujazdowska jak Ujazdowski

Ujazdowska jak Ujazdowski

Już myśleliśmy, że Michałowi Kazimierzowi Ujazdowskiemu, najgorszemu ministrowi kultury od 1918 r., nic się nie udaje. A tu proszę. Cokolwiek by mówić o tym polityku, zwanym przez kolegów Budyniem, małżonka pana Kazimierza jest z nim na dobre i złe. Są tak bardzo razem, że nawet razem wystąpili z PiS. Pani Lidia Ujazdowska opuściła właśnie klub radnych PiS w sejmiku Mazowsza. Nie, żeby w ogóle oddać mandat, co to to nie. Pozostaje, tak jak małżonek, radną niezależną. Oboje sobie nie krzywdują, bo diety dostają takie, jak byli w PiS. Obserwując ten zgrany duet, zaczynamy współczuć Jarosławowi Kaczyńskiemu. Jak on miał wygrać wybory, mając takie wojsko?

Wydanie: 2/2008

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy