Ujazdowski – końca nie widać

Ujazdowski – końca nie widać

Bogdan Zdrojewski i Zbigniew Ćwiąkalski rywalizują o miano najciężej pracującego sprzątacza po PiS. Prowadzi Ćwiąkalski, który robi porządki po Ziobrze, osławionym niszczycielu laptopów. Ma więc łatwiej. Ale Zdrojewski też nie jest bez szans. Co otworzy teczkę z papierami po Ujazdowskim, to widzi, jak lekką łapką Kazimierz Michał wydawał nasze pieniążki. Kolejny lapsus Ujazdowskiego to umowa w sprawie budowy miasteczka filmowego nad Pilicą. Oczywiście finansowanego przez Ministerstwo Kultury, czyli przez nas. Na szczęście PiS zostało wysłane na grzyby i Ujazdowski nie może już szaleć z kasą. Eksperci stwierdzili, że miasteczko filmowe ma bardzo małe szanse na rentowne działanie. Co to znaczy? Że kolejny projekt Ujazdowskiego był bez sensu. A Zdrojewski płacić rachunków za szkodliwe pomysły nie zamierza. Na szczęście.

Wydanie: 30/2008

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy