Ujazdowskiego nowy Sejm niemy

Ujazdowskiego nowy Sejm niemy

Czytelnicy pytają, dlaczego tyle uwagi poświęcamy Kazimierzowi Michałowi Ujazdowskiemu, bo choć nie kryją dezaprobaty dla najgorszego ministra kultury po 1918 r., to miejsca im szkoda. Odpowiedź jest prosta. Kazimierz M. Ujazdowski (KMU) jest modelowym prawicowcem. Gęba pełna patriotyzmu i słów, za którymi, niestety, własne czyny nie podążają. Zobaczmy np., jaki z Ujazdowskiego jest pracownik. W Sejmie regularnie co miesiąc pobiera apanaże. A co robi? Jak niezależnie od siebie wyliczyli dziennikarze „NIE” i „Tygodnika Solidarność”, na 312 głosowań, które odbyły się w obecnej kadencji Sejmu, Ujazdowski opuścił aż 95. Przez cały ten czas zgłosił zaledwie 1 (słownie: jedną) interpelację. Na posiedzeniach Komisji Kultury, do której Ujazdowski należy, nie powiedział zaś nic. I to NIC jest bardzo dla niego typowe.

Wydanie: 10/2008

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy