Unia Pracy apeluje o zawetowanie ustawy reprywatyzacyjnej

Unia Pracy apeluje o zawetowanie ustawy reprywatyzacyjnej

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Aleksander Kwaśniewski
Szanowny Panie Prezydencie!
W imieniu Unii Pracy zwracam się do Pana o zawetowanie uchwalonej przez Sejm ustawy reprywatyzacyjnej. Większość parlamentarna, która przeforsowała to rozwiązanie, złożona z AWS i Unii Wolności, kierowała się wąskim interesem grupy dawnych właścicieli, a nie najpilniejszymi potrzebami życiowymi przytłaczającej większości obywateli. Dzisiaj nie ma żadnej szansy na to, aby zdominowany przez AWS i UW Senat zachował się inaczej. Już więc wiemy, że wkrótce trafi na Pana biurko ostateczny tekst ustawy, której postanowienia dla milionów Polaków oznaczają wieloletnie, bolesne wyrzeczenia w imię gromadzenia środków potrzebnych do zaspokojenia roszczeń reprywatyzacyjnych.
Skala i sposób reprywatyzacji na wiele lat negatywnie przesądzi o możliwościach gospodarczego rozwoju Polski. Nasze państwo pozbawione zostanie środków niezbędnych do rozwiązywania najpilniejszych potrzeb społecznych, czego tak bardzo obawia się zdecydowana większość Polaków. Właśnie w obawie przed taką wolą narodu Sejm odrzucił wniosek o przeprowadzenie referendum w tej sprawie, chociaż podpisało się pod nim blisko 600 tysięcy obywateli, a popierały tę ideę miliony ludzi.
Szanowny Panie Prezydencie!
Kiedy naród został zakneblowany, w Pana decyzji wetującej ustawę reprywatyzacyjną widzą swoją ostatnią nadzieję rzesze obywateli, chcących aby nasze państwo zajmowało się skutecznie ich problemami, a nie rekompensowaniem krzywd sprzed lat kilkudziesięciu. W Unii Pracy dobrze pamiętamy, że mógł się Pan o tym przekonać w kampanii prezydenckiej, spotykając na swoim wyborczym szlaku tak wiele osób, z których chyba żadna nie życzyła sobie reprywatyzacji w kształcie proponowanym przez Sejm.
Owszem, dawne krzywdy, w tym bezprawne pozbawienie własności, wymagają zadośćuczynienia, ale nie w wymiarze odkładającym się ciężkim brzemieniem na obecnych warunkach bytowania milionów Polaków. Zgadzamy się, że bolesny okres historii należy zamknąć, a krzywdy PRL, gdzie to jest możliwe, naprawić. Trzeba to jednak uczynić w taki sposób, aby rekompensowanie krzywd historycznych nie odbywało się kosztem większości społeczeństwa, której PRL też nie rozpieszczał.
Przewodniczący Unii Pracy,
Marek Pol

Wydanie: 5/2001

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy