Volvo Narodowe

Volvo Narodowe

Teatr mój widzę ogromny! – pomyślał dyrektor naczelny Teatru Narodowego Krzysztof Torończyk i zakupił nowiutkie volvo S80 do celów służbowych, gdyż uznał, że jedna toyota avensis to za mało. Teraz pan dyrektor to jest ktoś: jeździ z szoferem na spotkania, parkuje na specjalnie przygotowanym dla szwedzkiego wozu miejscu, wybudował specjalny szlaban, słowem – zadaje szyku. Zespół mówi, że to „bizancjum”, a Torończyk odpowiada, że polonezem nie będzie reprezentował Teatru Narodowego na arenie międzynarodowej. Ministerstwo Kultury, które wyraziło zgodę na to dyrektorskie volvo jeszcze za kadencji Kazimierza M. Ujazdowskiego, nabrało wody w usta. Pewnie, niech się Zdrojewski martwi… A mówią, że w kulturze bieda z nędzą.

Wydanie: 49/2007

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy