W 2. numerze „Przeglądu” polecamy

W 2. numerze „Przeglądu” polecamy

PUBLICYSTYKA
Sojusz na nowe czasy
Oczywiście wszyscy wiemy, że żaden z dziesięciu kandydujących na stanowisko szefa SLD nie ma osobowości Leszka Millera i dziwnie będzie wyglądał w jego fotelu. Ale wybór musi nastąpić. Będzie on wyborem drogi, którą pójdzie Sojusz. Rzecz jasna, w przyszłości mogą się zdarzyć różne rzeczy, ale styczniowy wybór, najpierw 16 stycznia, a potem podczas nadzwyczajnego kongresu, określi na 90% przyszłość partii. Faworytami w tej rozgrywce są Jerzy Wenderlich i Krzysztof Gawkowski, niektórzy zaś do tego grona dorzucają Włodzimierza Czarzastego. O wyborach przewodniczącego SLD pisze Robert Walenciak.

OPINIE
Czy lewica popiera PiS?
Partia rządząca urządziła blitzkrieg – wojnę błyskawiczną z III RP. W ciągu paru tygodni prezes Kaczyński i jego żołnierze (rząd, prezydent, parlamentarzyści) rozprawili się z sądem konstytucyjnym, służbą cywilną, mediami publicznymi i prokuraturą. Co na to SLD? Nie zajmuje jasnego stanowiska w sprawie. Z tego powodu kontynuuje zjazd po równi pochyłej – pisze Bartłomiej Ciążyński.

HISTORIA
Prawo do pamięci
– Białorusini raczej gremialnie poparli nowy, powojenny ustrój – w takim znaczeniu, że nie chcieli walczyć. Naczelnym hasłem wielu zbrojnych organizacji podziemnych była restauracja II Rzeczypospolitej, a II RP dla naszej mniejszości była macochą, nie matką – mówi Tomasz Sulima, działacz Związku Białoruskiego w RP. I dodaje: – Na Białostocczyźnie, wśród mniejszości prawosławnej, pod hasłem walki z komunistami przeprowadzono czystkę etniczną. Dla mnie „żołnierze wyklęci” to siedem lat potwornego barbarzyństwa powodującego zezwierzęcenie wielu ludzi w tym tragicznym okresie. Zaskakuje mnie, że niezłomność „żołnierzy wyklętych” tłumaczy się ich nadzwyczajną odwagą. Oni byli raczej straceńcami, samobójcami w imię niepodległej Polski.

Strony: 1 2 3 4

Wydanie: 2/2016

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy