Widziałem Pałac

Widziałem Pałac

W nawiązaniu do przewodniego tematu ostatniego numeru, chciałbym podzielić się moimi wspomnieniami związanymi z otwarciem Pałacu Kultury i Nauki.

W lipcu 1955 roku, po trzeciej klasie Technikum Geodezyjnego, odbywałem praktykę zawodową, związaną z opracowaniem map topograficznych. Wraz z pozostałymi członkami zespołu mieszkałem w Wyszogrodzie.

Postanowiłem wybrać się do Warszawy w związku z otwarciem Pałacu. Bilet autobusowy kosztował 40 zł. Ale można był skorzystać ze statku, który regularnie pływał Wisłą do Warszawy, a bilet kosztował 6 zł. Statek odpływał o 22 i 6 rano był w Warszawie. Wybrałem statek. Odbił od nabrzeża punktualnie i popłynęliśmy. O 23 statek się zatrzymał – nie mógł plynąć z powodu gęstej mgły. Stał tak do 6 rano, a na miejsce dopłynął o 11!

Zobaczyłem PAŁAC ! Wejść do środka można było za specjalnymi biletami. Zdobyłem dwa – na pływalnię i do sali, chyba kinowej. Wrażenie był duże. Chcąc wykorzystać pobyt do końca, udałem się na Stadion Dziesięcioleci, oddany do użytku rok wcześniej. Uroczystości się skończyły, tłum walił na Most Poniatowskiego, a ja szedłem naprzeciw, ale za autobusem! Stadion też zobaczyłem. Wracać miałem pociągiem do Sochaczewa i dalej wąskotorówką do Wyszogrodu. Wysiadłem w Sochaczewie i udałem się na dworzec kolejki. Było pełno ludzi, a do odjazdu jeszcze czas. Usiadłem na ławce…

Obudziła mnie cisza ! Otwarłem oczy i zobaczyłem, oddalające się, czerwone światełko ostatniego wagonu ! Następny pociąg o 15- tej. Jeszcze trzech się spóźniło i do Wyszogrodu dotarłem pieszo. W grupie raźniej.Ale Pałac widziałem.

W tej okolicy praktyki odbywało ok 30 osób. Ja byłem jedyny, który był w Warszawie.Na marginesie – 22 lipca to nie tylko Pałac, to również Manifest. Można było coś wspomnieć.

Wydanie:

Kategorie: Od czytelników

Komentarze

  1. Hanys
    Hanys 20 listopada, 2015, 16:32

    To pewnie wielkie osiągnięcie otrzymanie biletów do pałacu komuszego. Byłem również wtedy w Warszawie, miałem 7 lat, ale to coś jeszcze nie było otwarte. Ojciec mój dostał rozkaz oszacowania, ile dynamitu potrzeba na wysadzenie tego badziewia. Ale na takie betony to wszystek dynamit z kopalni by nie starczył.

    Odpowiedz na ten komentarz
    • Zygmunt
      Zygmunt 16 stycznia, 2016, 14:57

      Do Hanysa.Pałac Kultury i Nauki stoi i będzie długo jeszcze stał jako centrum kultury i najwyższy budynek naszej stolicy.Natomiast debilne komentarze przeminą podobnie jak ich autorzy.

      Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy