Witano ich po królewsku

Witano ich po królewsku

Prezydent państwa i prezydent Warszawy. Odznaczenia. Uroczysta kolacja. Oklaski, burzliwe oklaski i feta na stojąco. Niespodziewany sukces piłkarzy ręcznych i wicemistrzostwo świata to powód do wielkiej radości kibiców. Ale na warszawskim Torwarze były też gwizdy. Wygwizdano herosa walki z PZPN, ministra Lipca. Ani chybi jakiś spisek piłkarzy nożnych i ręcznych wymierzony w chodziarza. A może kibice po prostu nie lubią dopingowiczów?

Wydanie: 7/2007

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy