Wojna gangów

W Irlandii Północnej toczą się krwawe walki protestanckich lojalistów

Wojna gangów

\”Gdy tylko Johnny wyjdzie z więzienia Maghaberry, trafi prosto do piekła, chyba że szatan przelęknie się konkurencji. Tym razem \”Wściekły Pies\” posunął się za daleko i musi za to zapłacić. Jest już martwy\”, zapowiada jeden z bojówkarzy protestanckiej Ligi Obrony Ulsteru (UDA).
Bandyci z UDA

wydali wyrok śmierci

na swego dawnego kompana Johnny\’ego Adaira, któremu bulwarowa prasa w Belfaście nadała przydomek \”Mad Dog\”, czyli \”Wściekły Pies\”. Tak mu się spodobało to miano, że swego 18-letniego syna Johna nazwał \”Wściekłym Szczeniakiem\”. Żona Johnny\’ego, Gina, znana jest jako \”Wściekła Suka\”. Johnny Adair cieszy się makabryczną sławą jednego z najbardziej bezpardonowych lojalistycznych terrorystów w Irlandii Północnej. Jako szef osławionej Kompanii C z Zachodniego Belfastu, jednej z sześciu brygad UDA, ponosi prawdopodobnie odpowiedzialność za śmierć 22 katolików zamordowanych na przełomie lat 80. i 90. W Ulsterze od 1998 r. obowiązuje rozejm. Rokowania pokojowe toczą się z trudem i Wielka Brytania znów musiała przejąć bezpośrednią władzę nad tą prowincją, ale przynajmniej wygasła wojna między protestanckimi lojalistami a katolickimi republikanami. Z braku zajęcia lojalistyczni bojówkarze wszczęli krwawe spory między sobą. Tym razem polityka czy religia nie są nawet pretekstem. Chodzi o wpływy, władzę i zyski ze zorganizowanej przestępczości. \”To nie są ludowi bohaterowie, ale gangsterzy, sprzedający dzieciom narkotyki, prowadzący domy uciech, wymuszający pieniądze od biznesmenów, a wszystko to na koszt klasy pracującej lojalistów, którą jakoby reprezentują\”, powiedział pragnący zachować anonimowość policjant z Ulsteru dziennikarzowi gazety \”The Telegraph\”.
Irlandzka Armia Republikańska (IRA), organizacja zbrojna republikanów, również czerpie zyski z nielegalnych procederów, ale czyni to ostrożniej, zajmując się przede wszystkim kontrabandą. Natomiast paramilitarne ugrupowania lojalistyczne zmieniły się w szajki pospolitych rzezimieszków popełniających najcięższe przestępstwa. Nie brakuje kandydatów na gangsterów. Inwestorzy omijają \”złe\” dzielnice Belfastu, w których przez lata toczyła się wojna domowa. Bezrobocie sięga tu 60%. Wielu młodych ludzi dochodzi do wniosku, że jedynym sposobem zapewnienia sobie łatwego życia jest przyłączenie się do pozornie wszechmocnych bojówek. \”Mad Dog\” siedzi w więzieniu, ale stamtąd prawdopodobnie

wydał rozkaz zlikwidowania jednego ze swych rywali,

innego brygadiera UDA, Johna Gregga. Ten trzykrotnie ocalał z zamachów bombowych, jednak 1 lutego nie dopisało mu szczęście. Wracał taksówką z Glasgow, gdzie oglądał mecz piłkarski miejscowych Rangersów. Gdy taksówka zatrzymała się na skrzyżowaniu w Belfaście, ze stojącego obok samochodu posypały się kule. Sprawcy strzelali z izraelskich pistoletów półautomatycznych Uzi. Gregg i jego towarzysz, Robert Carson, zginęli na miejscu, kierowca został ciężko ranny. John Gregg, ponury i fanatyczny bigot, był legendą lojalistów w Ulsterze. W 1984 r. dokonał zamachu na Gerry\’ego Adamsa, przywódcę katolickiej partii Sinn Fein, będącej politycznym skrzydłem IRA. Adams został ciężko ranny, ale ocalał. Gregg, skazany za tę zbrodnię na dożywocie, odsiedział prawie 18 lat. Pytany, czy żałuje swego czynu, odrzekł: \”Żałuję tylko tego, że nie dokończyłem roboty\”.
Nic dziwnego, że pogrzeb takiego herosa zgromadził siedmiotysięczny tłum lojalistów, którzy ściągnęli w pełnej gali, ze sztandarami. Kondukt przeciągnął w pobliżu miejsca, w którym w styczniu 2002 r. bandyci Gregga zastrzelili 20-letniego katolickiego listonosza. Wśród żałobników zjawili się notoryczni mordercy, jak Michael Stone, który w 1988 r. zaatakował na cmentarzu kondukt IRA i zabił trzech ludzi. Kiedy zapadł zmierzch, kilkudziesięciu \”mścicieli\” wyruszyło samochodami na Boundary Way w Lower Shankill w zachodnim Belfaście. Lower Shankill to dzielnica zamieszkana przeważnie przez przedstawicieli \”klasy pracującej\”, jak określają to brytyjskie gazety, będąca matecznikiem \”Wściekłego Psa\”. Napastnicy przybyli, aby rozprawić się z Kompanią C. Strzelali w drzwi i okna, stawiających opór bili kolbami. Policja interweniowała ostrożnie – aresztowano zaledwie jednego intruza. Szefowie UDA postawili zwolennikom Adaira ultimatum – albo przyłączą się do innych brygad, albo w najbliższym czasie zajmą kwaterę na cmentarzu. Ponad 100 przyjaciół \”Wściekłego Psa\” skapitulowało w obliczu tej perspektywy, wpisując się na listy innych kompanii. Około 30 najwierniejszych, którzy nie mogli spodziewać się łaski, pospiesznie i pod eskortą policji uciekło promem do Szkocji, zabierając ze sobą broń i pieniądze pochodzące z handlu narkotykami. Wśród uciekinierów są Gina Adair oraz John White, najbliższy kamrat \”Wściekłego Psa\”, pozbawiony skrupułów zabójca, sprawca jednej z najbardziej brutalnej zbrodni w dziejach wojny domowej w Ulsterze. W 1973 r. John White zasztyletował Paddy\’ego Wilsona, katolickiego senatora z Belfastu, oraz protestancką urzędniczkę Irene Andrews, którą polityk odwoził do domu. Nic dziwnego, że po przybyciu takich gości lęk ogarnął Szkotów. Pierwszy minister autonomicznego rządu w Szkocji, Jack McConnell, przemawiając w miejscowym parlamencie, wezwał społeczeństwo do zachowania spokoju – policja będzie czujnie obserwować niepożądanych przybyszów z Ulsteru. Apel ten wywarł niewielki skutek, zwłaszcza że lojaliści z Irlandii Północnej grożą: \”Przybędziemy do Szkocji i wybijemy ludzi \”Wściekłego Psa\” do ostatniego!\”.
Na razie w Belfaście

ogłoszono koniec epoki Johnny\’ego Adaira.

Na długim murze w Shankill zamalowano czarną farbą sławiące go wojownicze freski. Napisy \”Mad Dog\” zastąpiono słowami \”Sad Dog\” (Smutny Pies). Dziennik \”The Telegraph\” uznał to za przełom podobny do upadku Muru Berlińskiego i usuwania portretów dawnych przywódców w Europie Wschodniej. \”Państwo mogło najwyżej zamknąć Adaira w więzieniu, po czym wypuszczało go z powrotem. Lojalistyczni bojówkarze sprawnie i szybko unicestwili jego imperium przy użyciu gróźb i przemocy. To najlepiej świadczy, kto naprawdę rządzi w Ulsterze\”, pisze gazeta.
Johnny Adair po raz pierwszy trafił do więzienia w 1995 r. pod zarzutem kierowania akcjami terrorystycznymi. Politycy w Londynie uznali jednak, że ten pokryty tatuażami watażka może przysłużyć się sprawie pokoju. \”Wściekłego Psa\” odwiedziła w więzieniu Maze sekretarz stanu ds. Irlandii Północnej, Mo Mowlam. Adair niechętnie poparł porozumienie pokojowe między katolikami a protestantami zawarte w Wielki Piątek 1998 r. W nagrodę został zwolniony i już w 2000 r. wszczął krwawą wojnę z rywalizującym ugrupowaniem lojalistów Ochotnicze Siły Ulsteru, w wyniku której zginęło siedmiu ludzi. Adair znowu trafił za kraty, lecz już w maju 2002 r. odzyskał wolność. Władze brytyjskie wciąż miały nadzieję, że \”Mad Dog\” wspomoże sprawę pokoju. Planowano nawet wystawienie jego kandydatury w wyborach do północnoirlandzkiego parlamentu, które odbędą się w maju br. Zadziwia ten upór polityków pragnących zmienić psychopatycznego zabójcę w noszącego krawat deputowanego. Niektórzy przypuszczają, że UDA powstała w 1971 r. z inspiracji brytyjskich tajnych służb, które liczyły, że zdołają manipulować także Adairem. \”\”Mad Dog\” zapewne jest potworem Frankensteina, ale to państwowy potwór, to władze stworzyły warunki, które pozwoliły mu rozkwitnąć\”, twierdzi pewne źródło lojalistyczne w Belfaście.
Johnny Adair nie wykorzystał tej szansy, lecz zorganizował zamach na jednego z brygadierów UDA, Jima Graya. Kula trafiła Graya w twarz, ale przeżył. W konflikcie zamordowano jeszcze trzy osoby. 22-letni Jonathan Stewart został zastrzelony w Boże Narodzenie we własnym domu. Nie należał do protestanckich bojówek, zginął tylko dlatego, że był krewnym jednego z przeciwników Adaira. W końcu politycy nad Tamizą stracili cierpliwość i w styczniu 2003 r. watażka znów znalazł się za kratami. Nie przyjął oferty rozejmu ze strony UDA, lecz wydał wyrok na Gregga. Wtajemniczeni twierdzą, że gdy tylko \”Mad Dog\” wyjdzie z więzienia, będzie martwy. Zlikwidowanie go nie będzie jednak łatwe, w przeszłości uszedł z życiem z siedmiu zamachów.
Komentatorzy zwracają uwagę, że obecna krwawa wojna lojalistów jeszcze bardziej

utrudni porozumienie pokojowe w Irlandii Północnej.

Aktywiści IRA głoszą, że ich organizacja nie może oddać broni, gdyż protestanccy bojówkarze raz jeszcze dowiedli, że chętnie przelewają krew nawet własnych ludzi. Obecnie istnieją obawy, że Johnny Adair, pragnąc odzyskać mir wśród lojalistów, z więzienia rozkaże swoim zgładzić kilku katolików. Politycy lojalistyczni zapowiadają zaś, że nie utworzą wraz z ugrupowaniami katolickimi wspólnego autonomicznego rządu Ulsteru, jeśli IRA się nie rozbroi. Plany gabinetu brytyjskiego redukcji garnizonów wojskowych w Irlandii Północnej (żołnierze potrzebni są w Iraku) zapewne w obecnej sytuacji nie zostaną zrealizowane. Rząd w Londynie, przygotowujący się do wojny nad Zatoką Perską, jeszcze raz pokazał, że nie potrafi opanować sytuacji we własnej prowincji.

Marek Karolkiewicz

Watażka z Belfastu
Johnny \”Mad Dog\” Adair podobnie jak inni przywódcy paramilitarnych bojówek w Ulsterze chętnie pozuje na twardego macho. Nosi koszulkę z napisem: \”Jestem najlepszy\”. Pewnego razu na konferencji prasowej tak opowiedział o swym wyczynie: \”Poszedłem sam do baru w Północnym Belfaście, pełnego wrogich ludzi z UDA. Było jak w westernie, gdy wchodzi bohater i muzyka przestaje grać. Wszyscy w barze osłupieli z przerażenia\”. W ubiegłym roku kompani zaczęli się skarżyć, że syn Adaira, \”Szalony Szczeniak\”, zachowuje się \”aspołecznie\” i zgodnie ze zwyczajem musi zostać ukarany. \”Mad Dog\” zgodził się z jednym zastrzeżeniem. Bojówkarze strzelili \”aspołecznemu\” młodzieńcowi w nogi, mierzyli jednak w uda, a nie w kolana, aby nie spowodować trwałego kalectwa.

Wydanie:

Kategorie: Bez kategorii

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy