„Wprost” do Putina z… bykami

„Wprost” do Putina z… bykami

„Wprost” do ostatniego numeru dołączyło pocztówkę do Putina. Wystarczy podpis, znaczek i można słać w ramach rewanżu za wystąpienie 9 maja. Z jednej strony – Putinokio z długim nosem kłamczucha, z drugiej – gotowy tekst z żądaniem przeprosin. Szkoda tylko, że roi się w nim od błędów: 9 ěŕ˙ íŕ Ęđŕńíîé Ďëîůŕäč (błąd ortograficzny – w złożonych wyrazach typu Ęđŕńíŕ˙ ďëîůŕäü drugi człon nazwy pisze się małą literą) â Ěîńęâĺ, ŕ ňŕęćĺ âî âđĺě˙ (…) âűńňóďëĺíčé (błąd stylistyczny – wychodzi na to, że „na placu Czerwonym i występach”, jakby powiedzieć: ř¸ë äîćäü č äâŕ ńňóäĺíňŕ). Dalej: ×óâńňâóţ ńĺá˙ îńęîđáë¸ííűě (w polskiej wersji tłumaczą „upokorzony”, zamiast obrażony, jak w rosyjskiej).
Pomijajmy fakt, że w Rosji Pinokio to lubiany przez dzieci bohater. Naraża się Polaków na podpisywanie listu z bykami.

Wydanie: 21/2005

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy