Wróbel sypie „Dziennik“

Wróbel sypie „Dziennik“

Jan Wróbel, publicysta „Dziennika”, tłumaczy w blogu swoją gazetę. Bo „Dziennik” dokonał wolty – i tak jak jeszcze parę miesięcy temu bezkrytycznie sławił PiS i Jarosława Kaczyńskiego (ach, te poematy Michała Karnowskiego, Zoszczenki naszych czasów…), kopiąc wszystkich tych, którzy w partię słoneczko wątpili, dziś odważnie pisze, że PiS be, a Platforma cacy. Wróbel tłumaczy to tak, że „»Dziennik« zaczął iść za emocjami czytelników, którzy powiedzieli sobie, lepszy będzie poczytalny Tusk od neurotycznego Kaczyńskiego”. Panie Janku, z tego, co wiemy, to publicyści nie powinni biegać za żadnymi emocjami, czy to wyimaginowanych czytelników, czy to szefów Axel Springer Verlag, tylko kierować się własnym rozumem i poczuciem przyzwoitości. Proste, prawda? Share this:FacebookXTwitterTelegramWhatsAppEmailPrint

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 14/2008, 2008

Kategorie: Przebłyski