Wrocławski SLD u progu finansowego krachu

Wrocławski SLD u progu finansowego krachu

Przewodniczący Janusz Krasoń prezentuje urzędowy optymizm.

Wrocławska organizacja SLD znalazła się w poważnych tarapatach.
Przewodniczący Janusz Krasoń oszczędza na wszystkim. O skali kryzysu świadczy szukanie ratunku w cięciach i tak śladowo dotąd kupowanych gazet.
Może finanse SLD uratuje rezygnacja z prenumeraty pięciu sztuk „Przeglądu”?
Nic, tylko współczuć. I zaapelować do wydawców, by wsparli ubożejących polityków.
Choć są i tacy, którzy myślą, że tamtejszemu kierownictwu partii nie tylko o pieniądze chodzi. Że zdrowiej będzie „Przeglądu” nie kupować i nie czytać, skoro drukuje takie herezje jak artykuł prof. Adama Chmielewskiego z Uniwersytetu Wrocławskiego, krytyczny dla miejscowego SLD.

Wydanie: 16/2003

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy