Wyjazdy tylko dla swoich

Wyjazdy tylko dla swoich

Wiele nieoczekiwanej uciechy dają kontakty z Biurem Prasowym Kancelarii Prezydenta. „Przegląd” starał się o akredytację na wizytę prezydenta Kaczyńskiego w Izraelu. Dla oszczędności chcieliśmy akredytować korespondenta mieszkającego w tym państwie. Na składanym wniosku wyraźnie zaznaczyliśmy, że nasz dziennikarz nie będzie korzystał z samolotu. I już po czterech godzinach otrzymaliśmy odpowiedź, że nie mamy szans na akredytację z powodu… ograniczonej liczby miejsc w samolocie specjalnym.
No cóż, każdy powód jest dobry, żeby byle dziennikarz opozycyjnej prasy nie denerwował głowy państwa. Tylko sugerowalibyśmy przemianować Biuro Prasowe na Biuro Ochrony Prezydenta.

Wydanie: 36/2006

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy