Zapaleniec ze Szczecinka

Niecodziennie zdarza się, by do powiatowego miasta przyjeżdżała ponad setka kardiologów i lekarzy innych specjalności, w tym takie medyczne sławy jak genetyk prof. Jan Lubiński. Goście m.in. z Poznania, ze Szczecina, z Bydgoszczy, Zabrza i Koszalina przybyli do Szczecinka na obchody Światowego Dnia Serca. Przyciągnęły ich działania Kazimierza Margola, emerytowanego pedagoga, który po ciężkiej operacji tętniaka aorty 10 lat temu założył Szczecineckie Stowarzyszenie Kardiologiczne „Moje serce”.
– Człowiek w chorobie, a także w okresie rekonwalescencji, jest zagubiony i przerażony. Mnie oprócz najbliższej rodziny nikt nie wspierał. To były bardzo trudne dni. Przeżyłem, ale nie życzę nikomu podobnych przejść. Wtedy zrodził się pomysł na taką organizację – opowiada Kazimierz Margol.
Stowarzyszenie pomaga przejść czas choroby i powrotu do zdrowia, ale stawia sobie również za cel profilaktykę w myśl powiedzenia „Lepiej zapobiegać, niż leczyć”. Służą temu organizowane spotkania z lekarzami różnych specjalności, a także konsultacje fizjoterapeutyczne i dietetyczne. W szczecineckim kinie Wolność w czasie obchodów Dnia Serca z bezpłatnych badań poziomu ciśnienia, cholesterolu i cukru we krwi skorzystało prawie 300 osób, a niemal
100 z konsultacji lekarskich. Pod kinem zaś, w jednym z kilkunastu stoisk, można było się zaopatrzyć w zdrową żywność z gospodarstw ekologicznych i agroturystycznych.
Jak na jubileusz przystało, nie zabrakło podziękowań i słów uznania. Podziękowania otrzymało prawie 100 lekarzy i 40 innych osób, które przez te 10 lat wspierały działania stowarzyszenia, w tym dr Krzysztof Krzyżanowski, sprawujący nad nim opiekę medyczną. Słowa uznania zebrał przede wszystkim Kazimierz Margol, który zamiast spokojnie odpoczywać na emeryturze, angażuje się w pomoc innym. Zdobywa dla stowarzyszenia pieniądze, ściąga specjalistów, organizuje i promuje. Nic dziwnego, że otrzymał odznakę Przyjaciel Dzieci od Zarządu Wojewódzkiego TPD w Koszalinie i Złote Serce od kołobrzeskiego Stowarzyszenia „Serce sercu”, że listy gratulacyjne przysłali Aleksander Kwaśniewski, prof. Zdzisława Kornacewicz-Jach, kierownik Kliniki Kardiologii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, i prof. Andrzej Sikorski, kierownik Katedry i Kliniki Urologii i Onkologii Urologicznej PUM. A zaintonowane przez prof. Jana Lubińskiego „Sto lat” śpiewała mu cała sala. Cieszymy się, że „Przegląd” był patronem medialnym tego wydarzenia.

Wydanie: 45/2012

Kategorie: Zdrowie

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy