Zero…

Zero…

Minister edukacji narodowej, Roman Giertych, ma nie tylko fatalne pomysły, ale i pański gest. Z okazji Dnia Edukacji Narodowej jego najbliżsi współpracownicy dostali po kilka tysięcy złotych nagrody, mimo że w resorcie przepracowali zaledwie kilka tygodni. „Rzeczpospolita” ujawniła nawet szczegóły: 7,3 tys. zł przypadło dyrektorowi generalnemu Andrzejowi Maśnicy, który zarządza funduszem nagród, 6 tys. zł zaś otrzymała Sylwia Boratyńska, od września szefowa Biura Administracyjnego MEN. To jak, panie ministrze, zero tolerancji czy maksimum tupetu?

Wydanie: 47/2006

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy