Zginie pół miliona ludzi

Zginie pół miliona ludzi

Analiza wydarzeń po ewentualnym wkroczeniu wojsk radzieckich do Polski w 1981 r.

W latach 1980-1981 zasadniczą obawę kierownictwa PZPR i rządu budziła postawa ZSRR. Nauka wynikająca z rewolucji węgierskiej 1956 r. i praskiej wiosny 1968 r. była jasna. W przypadku zagrożenia interesów radzieckich Moskwa nie cofnie się przed interwencją. Sygnały dotyczące takiej możliwości rozwoju wydarzeń docierały do Polski praktycznie od sierpnia 1980 r.
Generał Florian Siwicki tak wspomina tamte czasy: „Pierwszy raz zagrożenie interwencyjnego wkroczenia na obszar Polski miało miejsce w grudniu 1980 r. Kolejna faza to wiosna 1981 r. Od tego czasu trwał właściwie permanentny, nasilający się nacisk, m.in. w formie różnorodnych sojuszniczych przedsięwzięć wojskowych” (cyt. za: W. Jaruzelski, „Stan wojenny dlaczego?”).
W takich warunkach powstawały analizy rozwoju sytuacji. Poniżej prezentujemy jedną z ciekawszych, najprawdopodobniej autorstwa Stanisława Cioska, gen. Władysława Pożogi i Jerzego Urbana. Dokument został opracowany wiosną lub wczesnym latem 1981 r. dla I sekretarza KC PZPR. Publikowany materiał pochodzi ze zborów prywatnych.


Skrajne warianty długofalowej prognozy stosunków polsko-radzieckich

Niniejsze opracowanie nie obejmuje wszystkich wariantów prognozy tych stosunków, ograniczając się do dwóch wariantów skrajnych, określonych jako „racjonalny” i „tragiczny”, wszystkie warianty prognozy wychodziły od ujęcia i uszeregowania prawdopodobnych obaw, jakie żywić może na temat rozwoju sytuacji w Polsce kierownictwo radzieckie. Zespół prognozujący formułował je następująco:
– dalszy rozwój sytuacji w Polsce może doprowadzić do utraty władzy przez kierownictwo polskiej partii, co wyrazi się początkowo w utracie kontroli nad tymże rozwojem sytuacji; niezależność związków zawodowych oraz utrata kontroli nad masowymi środkami przekazu stanowiłyby dla kierownictwa radzieckiego dowody dalszej destabilizacji systemu władzy w Polsce;
– mogą być zagrożone radzieckie interesy wojskowe, a więc sojusznicza gotowość armii polskiej, bezpieczeństwo linii kolejowych, łączności, przemysłu zbrojeniowego oraz urządzeń o przydatności militarnej (lotniska itp.);
– rekonstrukcja systemu władzy może oddziaływać destabilizująco na sytuację polityczną w Czechosłowacji i NRD, to przysporzy dalszych kłopotów Związkowi Radzieckiemu.
Jest rzeczą prawdopodobną, że różni członkowie kierownictwa radzieckiego mogą żywić inne jeszcze obawy i niepokoje na tematy polskie, zwłaszcza ci, którzy żywią trwałe zastrzeżenie wobec specyficznych cech sytuacji polskiej, takich jak silne wpływy Kościoła i religijność przygniatającej większości społeczeństwa, indywidualne gospodarstwa rolne itp. Zespół prognozujący ocenia jednak, że te zastrzeżenia nie będą odgrywały decydującej roli w określaniu polityki kierownictwa radzieckiego, w zasadzie świadomego znaczenia tych elementów dla sytuacji w Polsce. Jeśli można mówić o jakichś specyficznych elementach sytuacji polskiej, których być może nie docenia radzieckie kierownictwo, mogą być to raczej takie cechy społeczeństwa polskiego jak: jego egalitaryzm ze skłonnością nawet do przesady; drażliwość ambicjonalna i związane z nią uwrażliwienie na autentyczność przekazów w prasie, radiu i telewizji („Kłamią, więc mają nas za głupich, którzy dadzą się nabrać”); drażliwość na punkcie godności narodowej i suwerenności oraz związane z tym przywiązanie do swych tradycji historycznych; drażliwość na punkcie praworządności i przestrzegania legalizmu w życiu państwowym (…).

Wariant „racjonalny”

Zakłada się, że kierownictwo polskie w toku rozmów, a także przekazując kierownictwu radzieckiemu odpowiednie opracowania, przekona je co do konieczności uwzględnienia przez polski model socjalizmu specyficznych cech kulturalnych i społecznych Polski, takich jak funkcjonowanie partii w społeczeństwie o katolickiej większości, marginesowy charakter nurtu komunistycznego w polskich tradycjach ruchów lewicy i postępu, polskie poczucie egalitaryzmu i drażliwości ambicjonalnej, obecność silnej klasy drobnych posiadaczy na wsi, mających stuletnią tradycję silnej, samodzielnej identyfikacji politycznej, uczulenie na praworządność i legalizm w życiu państwowym.
Zakłada się również, że kierownictwo polskie uprzedzi kierownictwo radzieckie co do prawdopodobnego czasu trwania napięć społecznych w Polsce. Obliczać je należy na okres do ok. 10 miesięcy, do następnych zbiorów. Nawet przy eliminacji błędów polityki rolnej i pozyskaniu zaufania chłopstwa trudności żywnościowe muszą przedłużać się aż do tego czasu (mogą też wybuchać na tym tle niepokoje płacowe).
Rekonstrukcja kadrowa władz partyjnych i części administracji będzie miała dwie fazy – jedną, o charakterze bardziej polityczno-społecznym, do Zjazdu Partii, związaną z odejściem osób niepopularnych lub skompromitowanych, drugą, związaną z przesunięciem do innej pracy ok. 200 tys. osób z biurokracji gospodarczej, a zarówno jedna, jak i druga grupa odchodzących będzie starała się sabotować zmiany i prowokować konflikty. Należy się spodziewać też przeciągania się w czasie podskórnego napięcia związanego z koniecznością oceny i rozliczenia osób z poprzedniej ekipy, która doprowadziła kraj do kompletnej ruiny gospodarczej, chaosu, horrendalnego zadłużenia i niewypłacalności.
Napięcia te jednak nie będą rzutowały na stabilność systemu władzy. Nie pojawiają się w Polsce
(a jeżeli, to w sporadycznych, jednostkowych przypadkach) ataki przeciw partii ani jej członkom jako takim. Nie pojawiają się hasła antyradzieckie – z wyjątkiem nielicznych grup awanturników politycznych o zabarwieniu nacjonalistycznym – praktycznie izolowanych do dziś w społeczeństwie. Nie wchodzi również praktycznie w rachubę rozkład zdolności armii polskiej do wypełniania sojuszniczych zobowiązań czy też zagrożenia dla bezpieczeństwa szlaków kolejowych, łączności itp. (strajkujący kolejarze sami zdecydowanie zadeklarowali, że nie robią nic, co by mogło zagrozić normalnemu ruchowi na liniach o znaczeniu strategicznym). Partia, której członków zwykło się traktować jako materiał statystyczny, nie tylko nie rozpadła się, ale stała się areną żywej aktywności szeregowych członków, zwłaszcza robotników, którzy – jak ukazuje przykład toruński – gotowi są głodować o legitymację partyjną współtowarzysza skrzywdzonego w mniemaniu swej organizacji partyjnej przez komisję kontroli. (…)
Fakt, że kryzys państwa, katastrofa gospodarcza, której dziś towarzyszy groźba głodu, do tej pory nie wywołały w Polsce żadnych starć ani nawet incydentów, pozwala tę prognozę kwalifikować jako prawidłową.
Proces rekonstrukcji systemu władzy w Polsce, zaakceptowany przez kierownictwo radzieckie, powinien zaowocować nie tylko korzystnymi efektami reformy gospodarczej (które powinny dać się odczuć już w roku 1982), ale korzystną atmosferą polityczną i stabilizacją, która wyrazi się między innymi w poważnym wzroście szeregów partyjnych w Polsce (można ten miernik uznać za widoczny wskaźnik akceptacji społecznej dla kierownictwa w Polsce). Powstanie poważna perspektywa zaniku resztek resentymentów i urazów antyradzieckich, a nawet rozwoju silnej i powszechnej emocjonalnej akceptacji dla sojuszu i współpracy z ZSRR; ewentualna perspektywa współudziału w programie zagospodarowywania terenu i bogactw Syberii i radzieckiego Dalekiego Wschodu będzie mogła stać się w przyszłości wręcz spoiwem poczucia szerokiej wspólnoty interesów. Umiejętna, mądra propaganda może wydatnie przyczynić się do zacieśnienia szerokich i autentycznych emocjonalnych więzi.
Poważnym problemem tego wariantu pozostanie jednak wpływ na sytuację w Czechosłowacji i NRD.
Ew. „kordon sanitarny” nie rozwiąże problemu wobec oddziaływania zagranicznych radiostacji na ludność CSRS i zachodnioniemieckiej telewizji na ludność NRD. Należałoby przy tym wariancie opracować wcześniej, a następnie stopniowo przeprowadzić w tych krajach program swoistej „kadaryzacji bez katastrofy”, tak by uzyskać w nich trwały stan stabilizacji, korzystniejszy od obecnego układu „stabilizacji strachu”. (…)

Wariant „tragiczny”

Wariant ten może praktycznie wchodzić w rachubę, jeśli rozwój sytuacji w Polsce zagrozi – zdaniem kierownictwa radzieckiego – politycznemu status quo w części Europy pozostającej pod radziecką kontrolą. Może być wywołany przekonaniem kierownictwa radzieckiego, że sytuacja w Polsce jest dramatyczna lub bliska dramatu – czemu sprzyjać może np. dezinformacja przez nieodpowiedzialne źródła informacji.
Wkroczenie wojsk radzieckich wywoła odruchowy kontratak ze strony części polskich oddziałów wojskowych, które prawdopodobnie odmówią w takiej sytuacji posłuszeństwa swym dowódcom lub zaatakują oddziały radzieckie pod ich kierownictwem (ci sami dowódcy, gotowi dziś do wykonania wszelkich zobowiązań sojuszniczych i zaangażowani w propagandę przyjaźni polsko-radzieckiej, zachowają się w sytuacji takiego konfliktu w sposób drastycznie odmienny od swej dotychczasowej postawy). Wojska radzieckie będą musiały również przełamać zbrojny opór wielomilionowych załóg robotniczych, któremu będą towarzyszyły spontaniczne a straceńcze akcje części młodzieży. Opór ten, wobec przewagi wojsk radzieckich, zostanie dość szybko przełamany przy dużym rozlewie krwi i liczbie ofiar od 100 do 500 tysięcy.
Partia polska rozpadnie się podczas pierwszych dwóch dni kampanii lub też jej robotnicze organizacje zadeklarują swą szeroką gotowość walki z armią radziecką, sekretarze organizacji partyjnych będą musieli wręcz opowiedzieć się w taki sposób, ponieważ te elementy w partii, które uchylą się od gotowości walki, mogą to przypłacić nawet życiem. Armia radziecka zostanie uznana za armię okupacyjną, a zakłady pracy podejmą strajk generalny.
Kierownicy polityczni armii radzieckiej będą zapewne próbowali powołać rząd, prawdopodobnie spośród elementów umiarkowanych i nieskompromitowanych, ale jest niemal rzeczą oczywistą, że każda taka osoba przy najlepszej nawet swej dobrej woli zostanie uznana przez społeczeństwo polskie za kolaboranta, oburzenie wobec takich postaw będzie silniejsze nawet niż wobec armii uznanej za okupacyjną, wyrażać się będzie w samosądach na takich osobach i zamachach z wyroku podziemnych sądów.
W ciągu krótkiego czasu rozwinie się cała typowa dla polskich tradycji podziemna struktura państwowa, analogiczna do funkcjonującej podczas okupacji hitlerowskiej, ze swymi władzami, sądownictwem, oświatą itp. (35 lat propagandy wspomnień wojennych nie tylko zbudowało legendę Polski Podziemnej, ale przekazało społeczeństwu polskiemu szczegółowy instruktaż środków i metod działania). Współpraca z armią radziecką, uznaną za armię okupacyjną, będzie traktowana jako kolaboracja i karana wyrokami podziemnych sądów.
Ruch oporu, zgodnie z tradycją, obejmuje całe społeczeństwo, z dziećmi włącznie. Próby ewentualnych eksterminacyjnych represji pogłębią tylko wrogość i nienawiść.
Stan okupacyjny będzie musiał się przedłużać, wymagając stałej obecności w Polsce około 30 do
50 dywizji. Opór Polski będzie prowokować napięcie w krajach sąsiednich, gdzie w tej sytuacji pojawią się zapewne oznaki kryzysu i ataki na system władzy, z tendencją do przekształcenia się w otwarty bunt. Konieczność skoncentrowania na terenie tych krajów dalszych 20 do 50 dywizji może oznaczać hasło do wzrostu niepokojów w radzieckich krajach nadbałtyckich, a następnie na Środkowym Wschodzie, ponieważ wytworzy się swoisty łańcuch „korzystania ze sposobności”. Warto zwrócić uwagę, że wojska radzieckie, dysponujące bardzo dobrym uzbrojeniem, zaopatrzeniem w amunicję i doskonałymi żołnierzami, mogą już po kilku dniach kampanii odczuwać niedobory paliw pędnych, co dodatkowo skomplikuje ich sytuację. Innymi słowy, interwencja w Polsce, w przeciwieństwie do regularnej wojny o jasnych celach strategicznych (kiedy sprawnymi operacjami wojskowymi można zniszczyć lub obezwładnić opór zbrojny przeciwnika), przynieść może raczej proces długotrwałego uwikłania wojskowego bez żadnych praktycznych korzyści strategicznych, a przy olbrzymich kosztach politycznych i finansowych. Ilustracyjną analogię może stanowić interwencja Napoleona w Hiszpanii w 1809 r., kiedy to związał 500 tys. żołnierzy doborowej armii bez perspektywy jakiegokolwiek politycznego sukcesu. Zachód pod naciskiem swej opinii publicznej, nawet jeśli w chwili obecnej daleki jest od takich planów, będzie musiał zerwać wszelkie kontakty handlowe z ZSRR, co przy słabych tegorocznych zbiorach oznacza groźbę szybkiego wyczerpania nagromadzonych przez ZSRR rezerw; możliwe będą również wszelkiego rodzaju restrykcje ekonomiczne. W sferze politycznej wobec dość szerokiego oddziaływania ludzi pochodzenia polskiego na sprawę światową Polski – papież o znaczeniu światowego przywódcy, potężna grupa Amerykanów polskiego pochodzenia – taki konflikt pociągnie prawdopodobnie za sobą całkowitą izolację ZSRR w opinii światowej, zerwanie z nim stosunków przez najbardziej wpływowe partie komunistyczne Zachodu, a co za tym idzie, drastyczny zwrot w całej światowej opinii publicznej ku pozycjom całkowitej wrogość wobec ZSRR przy powstawaniu zarazem atmosfery oczekiwania na totalny konflikt całego świata z ZSRR
(w analogii do sytuacji po aneksji Czechosłowacji przez Niemcy hitlerowskie).
Ten łańcuch konsekwencji, zapewne analizowany również przez doradców kierownictwa radzieckiego, wskazuje małe prawdopodobieństwo wariantu „tragicznego”.

 

Wydanie: 48/2001

Kategorie: Historia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy