Zielona gęś w pociągu

Zielona gęś w pociągu

Szczecin włączył się do obchodów Roku Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, przygotowywanych z okazji stulecia urodzin wybitnego poety.
11 marca w udekorowanym pociągu relacji Szczecin-Warszawa-Szczecin – od 15 grudnia ub. roku nosi imię poety – pojawili się aktorzy, którzy umilili pasażerom podróż recytacją „Zaczarowanej dorożki”, „Niobe” i innych wierszy wielkiego Maga. Towarzyszyła im Kira Gałczyńska, trzymająca w ręku słynny dzwonek poety. – Ojciec lubił podróże koleją – wyznała. – Zresztą miał być kolejarzem, jak jego ojciec i dziadek. Wojna udaremniła te plany.
Do Szczecina poeta sprowadził się wraz z rodziną w połowie maja 1948 r. Ale nie służył mu nadmorski klimat, zachorował na serce. Po roku z żalem opuścił miasto. W jednym z „Listów z fiołkiem” pisał, że „w Szczecinie (…) wszystko jest uskrzydlone, morski wiatr, morska myśl, a nade wszystko nazwiska podopiecznych wojewody: Jana Papugi i Franciszka Gila”. Tu napisał m.in. „Satyrę na bożą krówkę”.
Szczecinianie pielęgnują pamięć o pobycie poety w murach ich miasta. Imieniem Gałczyńskiego nazwali park, w którym stoi rzeźba zaczarowanej dorożki, a Polskie Radio Szczecin przez wiele lat rozpoczynało swoje codziennie audycje od recytacji poezji mistrza liryki.

EM

Wydanie: 12/2003

Kategorie: Obserwacje

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy