Zima zła

Zima zła

Obecne mrozy to dopiero początek zimy. W drugiej połowie stycznia i w lutym też będzie bardzo zimno

Trzydziestostopniowy mróz w Suwałkach, 20 kresek poniżej zera w stolicy, niewiele cieplej nad morzem. Pogoda nas nie oszczędza. – W najbliższym czasie można spodziewać się tylko lekkiego ocieplenia, najwyżej o kilka stopni – mówi prof. Halina Lorenc z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. I ostrzega, że w drugiej połowie stycznia i w lutym ataki siarczystego mrozu mogą się powtórzyć.
Ostatnich 15 zim było raczej ciepłych. – I rozhartowaliśmy nasze organizmy. Teraz pozostaje nam ubieranie się na cebulkę i tłuste kremy. Ale jeżeli zachowamy zdrowy rozsądek, to żadna epidemia nam nie grozi – mówi prof. Alfred Owoc, krajowy konsultant ds. zdrowia publicznego.
Ale liczby są alarmujące. Od początku mrozów jesienią zeszłego roku w Polsce zamarzło 200 osób. Brak wyobraźni czy rozwagi? Ta ostatnia przyda się jednak nie tylko na ulicy, także w domu. Bo gdy tylko zaczynają się mrozy, straż pożarna ma nawał pracy. W samym grudniu 2002 r. spłonęło 1908 mieszkań. W większości z powodu niesprawnych piecyków gazowych i elektrycznych. – Pożary, zaczadzenia. Gdy łapią pierwsze mrozy, jest najwięcej ofiar śmiertelnych. W ubiegłym roku tylko w grudniu i styczniu zginęło w pożarach ponad 100 osób – ostrzega Katarzyna Boguszewska z Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej.

PN

Wydanie: 3/2003

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy