Nieloty z „dziennika”

Nieloty z „dziennika”

Leo Beenhakker to wyjątkowo, jak na trenera, spokojny człowiek. Ale chcielibyśmy zobaczyć jego minę, gdy usłyszał od Karoliny Kowalskiej ze springerowskiego „Dziennika”, że Polacy mówią o nim „Siwy Orzeł”. Leo, który odkąd jest w Polsce, wiele głupot o sobie już usłyszał, i tę przyjął z godnością. O „Dzienniku” nigdy nie mieliśmy dobrej opinii. Słyszymy też, że niemiecki właściciel jest coraz bardziej wkurzony, że ciągle musi dokładać do takich tuzów jak Kowalska czy Krzyżanowski (wielbiciel Schnepfa i Perlina z MSZ). Ale żeby aż tak ośmieszać Axela? Skąd u licha ten siwy orzeł? A może ci, którzy tak zdaniem Kowalskiej nazywają Leo, to ci sami, którzy o dziennikarzach „Dziennika” mówią Nieloty?

Wydanie: 2/2008

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy