Agnieszka Wolny-Hamkało

Powrót na stronę główną
Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Chyba podejdę

Piękno to słowo prywatne, może nawet wstydliwe

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Ostateczne rozluźnienie

Zawsze sobie wyobrażam zawieszoną na pajęczynie nereczkę czy uśmiechnięte jelito, które ma pyszczek szczeniaka

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Synekdocha, Nowy Jork

W pewnym momencie ktoś musi powiedzieć: Stop! Wychodzimy! Ktoś musi wrzucić spektakl na scenę

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Dziwne losy sióstr Brontë

Charlotte Brontë reżyserowała biografię rodziny z wprawą godną Banksy’ego

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

W poszukiwaniu germańskiego żołędzia

Wielbię pana, wielbię psa, wielbię żołędzia, w ogóle wszystko wielbię i nie wiem, gdzie przerwać wątek

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Inne pomysły na życie

Nasze ciemne sprawy nie znikają, kiedy udajemy, że ich nie ma

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Pozycja smaku

Kant jadał raz dziennie. Sartre brzydził się skorupiakami

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Pocztówka znad jeziora

Tak to jest z tymi jeziorami, które wydają się szczególnie spokojne. Najczęściej mają drugie dno

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Wioska

W wiosce jest łatwiej! Spróbujcie