Agnieszka Wolny-Hamkało

Powrót na stronę główną
Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Smętne indory vs kamery przemysłowe

My nie chcemy wiele: chcemy tylko spotkać te same osoby w tych samych miejscach

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Syndrom Stendhala

Ten człowiek umarł. Ale nie jego książki! I niech to będzie małe zmartwychwstanie, takie, na jakie nas w tej chwili stać

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Śniadanie z mediatorem

Wydawałoby się, że w czasach, kiedy mamy Messengera, WhatsAppa, Skype’a, lęk przed utratą komunikacji nie jest możliwy. Ale jest zupełnie odwrotnie

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Vlad is not dead

Kino grozy to triumf zasady przyjemności nad zasadą rzeczywistości

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Chodź, powiem ci, kto to chasyd

Cadyk mógł wezwać do siebie o trzeciej, czwartej czy piątej rano. Przecież wszystko podczas pielgrzymki miało być nadzwyczajne

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Tańsze wersje wszystkiego

Po świętach wszyscy chudną na nabiale

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Telefony, telefony!

Wyłączę – zagroziłam nie wiadomo komu. Wyłączę ten pieprzony telefon!

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Resocjalizacja

Książki traktujemy konsumpcyjnie, liczy się proces. Czytamy. I wyczytujemy sobie to, co nam szczególnie potrzebne o tej porze roku

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Kobziarz

Wszyscy lubimy barszcz ukraiński i pożywną wódkę. Na tym mniej więcej kończy się nasza znajomość kultury ukraińskiej

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Lisy w pudłach

Co będziemy wstydliwie zdejmować z półek za 20 lat? Może smartfony będą symbolem nowobogackiej nerwicy, a telewizory szczytem obciachu?