Agnieszka Wolny-Hamkało

Powrót na stronę główną
Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Dziesiątka kier

Dobrze rozpoznane osiedle to takie, na którym zna się imię każdego psa

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Pod skórą

Patrząc na ludzi, wyobrażam sobie to drugie, podskórne życie

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Sedesy moich snów

Wizyta w publicznej toalecie nadal bywa w Polsce przygodą

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

To chyba żart

Żeby zareagować na żart, trzeba chcieć się śmiać

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Gra o tron

Czy poeta, który staje się klasykiem, przestaje być czytany?

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Odrze, na pożegnanie

Odra jest w języku, wierszach, powieściach i filmach. Taką żywą, stalową, a czasem promienną rzekę zapamiętamy

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Praca hybrydy

Chwała za to tym książkom, chwała autorom/autorkom za narażanie się na niespójność kategorialną, która jest tak interesująca

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Ogórkowa w kaplicy

Festiwal literacki to nie kościół, w którym nie ma dyskusji z objawionym słowem, trzeba je przyjąć w milczeniu, jak naganę szefa.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Po co otwierać mikrofon?

Stare „albo, albo” nie opisuje już świata, a slam to w tej chwili konkretny gatunek ekspresji

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Pisarz uchodźca w garderobie dla żebraków

Pisarz uchodźca nie może być pisarzem, nie może wymagać, że będziemy go czytać