Agnieszka Wolny-Hamkało

Powrót na stronę główną
Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Kabanosy w „Dziadach”

Kto powiedział, że przeczytanie całej książki jest bardziej wartościowe niż lektura dwóch, trzech w połowie?

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Homo neuroticus

Marzenia nigdy nie były czymś, co mi wychodziło na dobre

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Kroplówka z kurkumy

Że coś ze mną jest nie tak, pomyślałam już w warzywniaku, kiedy pani mi podała saszetki na refluks

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Tak przegrać

Porażka otwiera nas na „nieuczestniczenie”, a to ogromna ulga w czasach, gdy wymagane jest ciągłe pokazywanie się, zaznaczanie obecności

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Obcy

To banał, o którym na co dzień zapominamy: słowa zmieniają świadomość

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Źli dorośli

Nikt nie czuje się bardziej samotny niż nastolatek, który obejrzy serial pełny cukierkowych scenek rodem z reklamy płatków

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Fleur w rewiowym ubranku

W imię kotka. W imię kotka i syna, i ducha świętego, amen

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Chyba podejdę

Piękno to słowo prywatne, może nawet wstydliwe

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Ostateczne rozluźnienie

Zawsze sobie wyobrażam zawieszoną na pajęczynie nereczkę czy uśmiechnięte jelito, które ma pyszczek szczeniaka

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Synekdocha, Nowy Jork

W pewnym momencie ktoś musi powiedzieć: Stop! Wychodzimy! Ktoś musi wrzucić spektakl na scenę