Tag "Leszno"

Powrót na stronę główną
Andrzej Romanowski Felietony

Zagłada Leszna

Mija 370 lat od zagłady Leszna. O tym epizodzie naszych dziejów rzadko się pamięta. A jeśli już go się zauważa, to z wyjaśnieniem, że był to odwet za zdradę. Czy jednak rzeczywiście? W początkach potopu szwedzkiego zdradzali niemal wszyscy: protestanci i katolicy. Naturalnie były wyjątki – takie jak Jasna Góra. Ale bez porównania dłużej opierał się Szwedom niemieckojęzyczny, luterański Gdańsk.

Leszno zniszczono nie tyle za zdradę, ile za herezję. Bo była to siedziba protestantów: luteranów, czasem kalwinistów, a zwłaszcza braci czeskich, którzy po ucieczce spod władzy katolickich Habsburgów stworzyli tu swój główny ośrodek. Przywódcą braci był Jan Amos Komenský: mieszkał w Lesznie co najmniej ćwierć wieku, a często wyjeżdżając za granicę, zyskał już wtedy rozgłos europejski. Dziś jego ideami oddychamy jak powietrzem. Czyż bowiem nas dziwi edukacja dziewcząt? Albo szkolnictwo jako obowiązek państwa? Lub zasada poglądowości,

a.romanowski@tygodnikprzeglad.pl

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Hamulcowi polskich kolei

Nie wie prawica, co robi prawica na kolejowym szlaku Nie zdziwiło mnie wcale, że na pytanie tygodnia „Z jakich wielkich inwestycji powinniśmy zrezygnować w kryzysie?” (PRZEGLĄD nr 49) padały głównie odpowiedzi: Centralny Port Komunikacyjny. Dziwi mnie natomiast, że poza branżowymi żadne opiniotwórcze media nie podejmują tematu inwestycji kolejowych, a w zasadzie tego, co się z nimi dzieje, ile kosztują, jak wygląda terminowość ich realizacji i efekt końcowy. Bo ci, którzy coś o tym wiedzą, siwieją z wrażenia, ale opinia publiczna

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Zwierzęta

Dom dla wszystkich

Rzecz o bocianich gniazdach Zwierzęcy inżynierowie Struktury wznoszone przez zwierzęta nierzadko nie ustępują pod względem złożoności tym tworzonym przez ludzi, a czasami wręcz je przewyższają. Ich rozmiary potrafią wzbudzać podziw. (…) W wypadku ptaków do najniezwyklejszych struktur należą oczywiście ich gniazda, szczególnie te okazałe. Jedno z najbardziej zdumiewających spotkałem w Etiopii, a należało do niedużego ptaka, wielkością zbliżonego do kury, zwanego warugą. Miało ok. 2 m średnicy! (…) Innym gniazdem, które wprawiło mnie w nie lada zdumienie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.