80 lat walki IRA

80 lat walki IRA

Aby zrozumieć podłoże konfliktu w Irlandii Północnej, trzeba się cofnąć o wiele stuleci. Od XII w. Anglicy usiłowali podporządkować sobie Irlandię. Liczne zrywy powstańcze irlandzkich patriotów przeciw Koronie brytyjskiej tonęły w morzu krwi, tak jak powstanie wielkanocne (Easter Rising) w 1916 r.

Ale godzina wolności wybiła. Po okresie dwuletnich walk, 6 grudnia 1921 r., walczące strony podpisały traktat pokojowy, który stanowił, że południowa Irlandia odzyskuje niezależność, a jej część północna (w tym Ulster) w dalszym ciągu pozostanie pod jurysdykcją Londynu. Od tamtej pory los katolickiego społeczeństwa tej części wyspy pogarszał się dramatycznie.
W zgodnej opinii historyków i badaczy konflikt w Ulsterze trzeba rozpatrywać na czterech poziomach: historycznym, społecznym, świadomościowym i ekonomicznym. Ulsterska katolicka mniejszość była traktowana marginalnie. Brak pracy i dostępu na uniwersytety, analfabetyzm, bieda, głód i brak perspektyw na przyszłość zrodziły powszechny gniew.
Dzięki bohaterstwu Irlandzkiej Armii Republikańskiej (Irish Republican Army), którą do życia powołał pierwszy niezależny irlandzki parlament w 1919 r., Irlandia wybiła się na niepodległość. Parlament przekazał dowództwo nad IRA resortowi obrony narodowej, na którego czele stał w tym czasie legendarny i charyzmatyczny Michael Collins. Dobra organizacja, zmysł taktyczny Collinsa, a przede wszystkim zastosowanie form walki partyzanckiej sprawiły, że liczący 15 tys. zastęp IRA pokonał czterokrotnie większe siły Anglików. Wspomniany wcześniej traktat pokojowy z grudnia 1921 r. podzielił jednak członków ugrupowania na dwa stronnictwa. IRA Antytraktatowa nigdy nie pogodziła się z faktem pozostawienia Ulsteru wpływom Londynu. Dawni towarzysze broni stanęli naprzeciw siebie. Wojna domowa pochłonęła przeszło 1000 istnień ludzkich – w tym także Michaela Collinsa.

IRA Tymczasowa i IRA Oficjalna

Po zakończeniu wojny IRA traciła na znaczeniu, a jej polityczne skrzydło, Sinn Féin, przestało być traktowane przez inne partie jak równorzędny partner. IRA odrodziła się do działania pod koniec lat 60. XX w. Jej członkowie nazwali się „mścicielami ofiar NICRA” (Northern Ireland Civil Rights Association, organizacja pokojowa walcząca o równouprawnienie katolików w Irlandii Północnej, zaciekle prześladowana przez bojówkarzy z protestanckiego RUC – Royal Ulster Constabulary, Królewskiej Policji Ulsteru).
W samej IRA doszło w 1969 r. do podziału na dwie frakcje: IRA Tymczasowa (Provisional IRA – skrót PIRA) i IRA Oficjalna (Official IRA – OIRA). Rok później taki sam podział dokonał się w szeregach Sinn Féin. Członków PIRA nazywano od tego momentu provos.
„Nowa wojna” rozpoczęła się od ataku protestanckich lojalistów na uczestników pokojowego marszu na moście w Burntollet na przedmieściach Derry (4 stycznia 1969 r.). Czarę goryczy przepełniła śmierć Samuela Devenny’ego, pobitego przez ulsterską policję katolika. Rząd angielski na wieść o rozruchach wprowadził do Irlandii Północnej wojsko. Belfast podzielono murem i drutem kolczastym. Lata 1969-1970 to jedno wielkie pasmo zamieszek, manifestacji i krwawych starć katolików z protestantami, w asyście brytyjskiego wojska.
Wreszcie nowa IRA przemówiła językiem ognia i siły. 6 lutego 1971 r. snajper PIRA zastrzelił żołnierza angielskiego Roberta Curtisa. To była pierwsza ofiara nowej „wojny o Ulster”. Od tego czasu PIRA rozpoczęła regularne zamachy bombowe w Belfaście i na terytorium Anglii. W grudniu 1971 r. 15 osób zginęło w barze North Queen w Belfaście. W odwecie 30 stycznia 1972 r. angielscy spadochroniarze zabili 14 uczestników pokojowej manifestacji w Derry (zespół U2 napisał o tym wydarzeniu protest song „Sunday, Bloody Sunday”, IRA Tymczasowa przyjęła go za swój nieoficjalny hymn, czemu zawsze sprzeciwiali się Bono i reszta zespołu). Na wieść tych wydarzeniach tłum w Dublinie podpalił gmach angielskiej ambasady. Trzy tygodnie później, 22 lutego 1972 r., oddział szturmowy PIRA zabił siedmiu żołnierzy w koszarach Aldershot, siedzibie 16. Brygady Spadochronowej (to właśnie żołnierze tego oddziału dokonali brutalnej pacyfikacji w Derry).
Do największego zamachu doszło 21 lipca 1972 r. W „krwawy piątek” eksplodowały w Belfaście 22 ładunki wybuchowe, zabijając dziewięć osób, a raniąc blisko 150.
Terror rozpętał się na dobre. W listopadzie 1974 r. w Birmingham wybuchły dwie bomby. Efekt to 21 zabitych. W październiku 1984 r., podczas obrad zjazdu brytyjskiej Partii Konserwatywnej, ledwo uszła z życiem z zamachu premier Margaret Thatcher. Bomba zabiła siedem osób.

Rozmowy o pokoju

Fala terroru wzrastała. Ale coraz częściej liderzy walczących stron spotykali się, aby rozmawiać o sposobach pokojowego zakończenia „wojny o Ulster”. Wreszcie 29 marca 1998 r. podpisano tzw. porozumienie Wielkiego Piątku. Dokument ten regulował status Irlandii Północnej. Miesiąc później izba niższa irlandzkiego parlamentu wprowadziła poprawki do konstytucji, likwidując m.in. zapis „o niepodzielności Irlandii”. Posłowie zatwierdzili ponadto termin referendum w sprawie ratyfikacji porozumień wielkopiątkowych na 22 maja 1998 r.
Wszystko stało się jasne. Obywatele Irlandii i Irlandii Północnej opowiedzieli się za przyjęciem układu. Radość nie trwała jednak długo. Irlandzka Armia Wyzwolenia Narodowego (INLA – Irish National Liberation Army), mała paramilitarna organizacja republikańska, dokonała zamachu bombowego w centrum handlowym w Omagh. Żniwo ataku terrorystycznego to 28 zabitych.
27 sierpnia 1998 r. IRA Tymczasowa złożyła broń. Od tamtego dnia oddziały republikańskie nie dokonały ani jednego zamachu, arsenał IRA był zaś sukcesywnie niszczony.
Epilogiem był rok 2005. 28 lipca o godzinie 16.00 czasu Greenwich Irlandzka Armia Republikańska w oficjalnym komunikacie wezwała wszystkich swoich bojowników do ostatecznego zakończenia walki zbrojnej. Zwierzchnicy IRA poprosili członków ugrupowania o to, aby w dalszym ciągu, środkami wyłącznie politycznymi, zmierzali do zjednoczenia wyspy i położenia kresu angielskiej dominacji nad Irlandią Północną.
Ostatnie wydarzenia dowodzą czegoś innego. Zbrojne odłamy IRA chwyciły za broń. Co może być powodem tego stanu rzeczy? Komu zależy na odrodzeniu terroru w Belfaście? Każdy stara się odpowiedzieć na to pytanie.

Tomasz Wybranowski
Współpraca Sebastian Czerwiński

Wydanie: 13/2009

Kategorie: Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy