Wpisy od Marcin Karczmarek

Powrót na stronę główną
Reportaż

Z palcem na ustach

Nie jest prawdą, że kameduli powtarzają słowa “memento mori”. Wymyślił to Henryk Sienkiewicz Przed bramą klasztoru wisi sznur dzwonu – sposób powiadamiania o czyimś przybyciu nie zmienił się od wieków. Dopiero po kilkunastu minutach furtę klasztoru otwiera zakonnik. Długa, siwa broda, pod białym habitem gruba bluza, na nogach sandały i kaptur mocno naciągnięty na głowę. Brat gestem ręki bez słowa zaprasza nas do środka i kieruje do kościoła. Po kilku minutach zjawia się opat zakonu. Idziemy do gościnnego pokoju. –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.