Bezcenna osoba Kempa

Bezcenna osoba Kempa

„Moja osoba” to, „moja osoba” tamto. Gdzie to słyszeliście? Bingo. To Beata Kempa we własnej osobie. Wielki skarb Ziobry i opozycji też. Bo co się „jej osoba” odezwie, to punkt dla opozycji. Nic tylko kupić lektykę i nosić „tę osobę”, by się nie przeziębiła i jak najdłużej knuła przeciw szefowej rządu.
Za pomysł, by obok siebie ustawić dwie Beaty: Szydło i Kempę, opozycja powinna dożywotnio dokarmiać kota prezesa PiS najlepszymi smakołykami. Choć może jednak to, że Kempa na każdym kroku kwestionuje kompetencje pani premier, dowodziłoby jej prawdomówności? Ale czy ktoś jeszcze mniej kompetentny może być wiarygodny?
Piszemy tak zuchwale o tak ważnej osobie, bo – jak sama powiedziała – „nic złego się nie dzieje, bo możemy wychodzić na ulicę”. Dobrodziejko, dziękujemy. Za słowa, że „stare opony zostały nam w spadku po PO i PSL”, też dziękujemy. Bo lepiej rozumiemy, jak ciężko się rządzi krajem pełnym starych opon.

Wydanie: 13/2016 2016

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy