Kłamczuszek z Libickiego

Kłamczuszek z Libickiego

Są równi i równiejsi. Zwykły obywatel nie może np. parkować samochodu w niedozwolonym miejscu, natomiast europoseł Marcin Libicki z Prawa i Sprawiedliwości może. Czytelnik portalu internetowego O2.pl zrobił zdjęcia należącego do polityka peugeota 307 zaparkowanego tuż za znakiem zakazu przy ulicy Wrocławskiej w Poznaniu. Za oknem widniała kartka z napisem: „Jestem w moim biurze poselskim. Marcin Libicki”. Gdy redaktorzy portalu zadzwonili do posła, ten wił się jak piskorz: najpierw kłamał, że jego biuro już dawno nie znajduje się w tamtej okolicy, mimo że się znajduje, potem powiedział, że być może parkował na Wrocławskiej pół roku temu, ale gdy dowiedział się, że zdjęcia wykonano kilka dni wcześniej, odparował, że lud chce igrzysk, a dziennikarze chcą mu je dać.

Wydanie: 31/2006

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy