Przebłyski
Pułkownicy kontra Cimoszewicz
Wiceszef NIK (i były wiceszef UOP), płk Krzysztof Szwedowski, ogłosił właśnie raport NIK, że MSZ przepłacił 16 mln zł, kupując tzw. szpiegowca, biurowiec, który prywatna spółka wybudowała w Warszawie na rogu Szucha i Litewskiej, parę metrów od gmachu MSZ. No i oskarżył Włodzimierza Cimoszewicza, wówczas szefa MSZ, który decyzję o zakupie podpisał. O tym szpiegowcu media piszą od lat. Wiadomo, że nie MSZ tu zawinił, tylko warszawscy urzędnicy, którzy wydali pozwolenie na budowę, jeszcze za rządów Buzka. Sprawą zajmowali
Kolasiński do Sejmu!
Kancelaria Sejmu upomina się o byłego posła AWS, Marka Kolasińskiego. Właściwie nawet nie o jego samego, bo pożytek na Wiejskiej z Kolasińskiego był nikły, ale o pieniądze, które prawicowy eksposeł bezprawnie pobrał z sejmowej kasy – 270 tys. zł. Ponieważ Kolasiński – wbrew wyrokowi sądu – nie chce oddać tej sumy, kancelaria Sejmu postanowiła nasłać na niego komornika. Aktualną siedzibą prawicowego polityka jest areszt śledczy, gdyż prokuratura oskarża go o wyłudzenie… 40 mln zł kredytu.
21 postulatów
Skandal wyborczy! Dwóch młodych polityków (rocznik 1974), Wojciech Olejniczak i Grzegorz Napieralski, sfotografowało się przed listą 21 postulatów, które wywiesili w roku 1980 gdańscy stoczniowcy. „Dlatego lewica jest Polakom i Polsce niezbędna. Choćby po to, by upomnieć się o sierpniowe marzenia”, napisali obaj. Oburzyło to ludzi post-„Solidarności”. Co za bezczelność – komentowali – jak mogli? Ano mogli, bo wy, drodzy politycy postsolidarnościowi, gdy zasiedliście w fotelach władzy, wyrzuciliście te postulaty do kosza. I nawet się
Uderz w mur – recepta na każdą kieszeń
„Tu uderzać głową” – kartkę z takim napisem czytają lekarze, którzy stoją w kolejkach, by wymienić recepty na nowe druki. Zawisła przed drzwiami pokoju dla petentów w Punkcie Dystrybucji Recept na ul. Kopernika 36/40 w Warszawie. To „recepta” urzędników NFZ na rozładowanie napięcia czekających na swoją kolejkę. Tzw. pakiet antystresowy jest rozpisany na kartce w trzech punktach: 1. Powiesić pakiet antystresowy na ścianie. 2. Uderzać miarowo głową we wskazane miejsce. 3. Czekać, aż stres minie. Nie od dziś
Prawo, Sprawiedliwość i parę kłamstewek
Partie polityczne wystawiają wyborców na ciężką próbę. Donald Tusk z PO robi w konia wyborców, pokazując w klipie wyborczym, jak ciężko pracował, malując kominy, tymczasem na wysokościach zasuwa ktoś inny. Teraz na oszustwie przyłapano PiS, które w ogłoszeniu wyborczym wmawia Polakom: „Pan Witek jest nauczycielem w szkole podstawowej. Jego żona nie pracuje. Wspólnie wychowują dwójkę dzieci. (…) Pan Witek będzie głosował na PiS”. Jak się jednak okazuje, żadna z wyliczonych informacji nie jest
Politycy chcą się przebadać
Coraz więcej parlamentarzystów chce wziąć udział w serii debat, podczas których podłączeni do wykrywacza kłamstw będą odpowiadać na pytania wyborców. Pozarządowa organizacja Centrum Projektów Obywatelskich zaprosiła do udziału wszystkich posłów i senatorów. Początkowo zgłosiło się dosłownie kilka osób, m.in. wicemarszałek Senatu, Kazimierz Kutz (Blok Senat 2001) i były wiceszef MSWiA, Andrzej Brachmański (SLD). Ale niespodziewanie politycy poczuli tak wielką chęć przebadania się, że organizatorzy zdecydowali się przedłużyć termin debat z połowy
Giertych bez wsparcia
Roman Giertych ma problem. W krótkim czasie LPR utraciła wszystkie swoje dotychczasowe organy propagandowe. Najpierw od Ligi odwrócił się ojciec Rydzyk, dyrektor Radia Maryja („LPR nie wierzę ani pięć sekund. To Judasz przyszedł na ostatnią wieczerzę”). W pakiecie Giertych stracił też poparcie Telewizji Trwam (kierowanej również przez Rydzyka). Teraz zaś na LPR wypiął się „Nasz Dziennik”. Giertych stracił więc na każdym froncie. Czyżby pozostały mu ulotki wszechpolaków?
Tusk super hero?
„Fajnie by było strzelać do betonu SLD-owskiego, bałwanów z ZUS albo klocków z Samoobrony?”, marzą zwolennicy Platformy Obywatelskiej, czyli tzw. partii ludzi umiarkowanych. W Internecie pojawiła się właśnie gra komputerowa, której bohater, Super Tusk, rozprawia się bezwzględnie z konkurentami do Sejmu i Pałacu Prezydenckiego. Aby uniknąć blamażu przegranej, programiści tak napisali grę, że zwycięzcą może być tylko… Donald Tusk. Podejrzewamy, że bez tego wsparcia mogłoby mu się nie udać.
Zarobić na bezrobotnych
Obywatelski Ruch Obrony Bezrobotnych znalazł sposób, jak zarobić na zbliżających się wyborach parlamentarnych i prezydenckich. Od bezrobotnych chętnych do pracy w obwodowych komisjach wyborczych pobiera opłaty – 20 zł. Deklaruje jednocześnie, że w trzy dni można zarobić kilkaset złotych. Wielu bezrobotnych odeszło z kwitkiem, ale przynajmniej sto osób już zdecydowało się zapłacić. A konto przyszłych zarobków?
Zdrojewski bije się w piersi
Poseł Jacek Zdrojewski, były baron SLD, postanowił przeprosić wszystkich tych, którzy cztery lata temu nieopatrznie oddali na niego swój głos. W całej Warszawie znalazło się ich raptem 3 tys., ale Zdrojewski najwyraźniej uznał, że musi przeprosić także ich krewnych i znajomych, i zasypał stolicę czarno-białymi ulotkami. W nich poseł nie tylko bije się w piersi, lecz także namawia, by… zagłosować na niego ponownie. Tym razem jako świeżo upieczony działacz Samoobrony obiecuje ścigać „kosztownie






